Tag

Leon Edwards

Browsing

Leon Edwards postanowił nagłośnić sprawę ostatnich ataków nożami w Birmingham. Okazuje się, że dziennie dochodzi tam do trzech-czterech sytuacji, w których niewinni ludzie zostają dźgnięci nożem. „To szalone co się teraz dzieje, najgorsze że dzieciak, który został dźgnięty okazał się być kuzynem mojego najlepszego przyjaciela, dowiedziałem się o tym wczoraj. To wstrząsające, tylko wczoraj były trzy-cztery kolejne przypadki ataków nożowników. Szaleńcy wychodzą na ulice podczas kwarantanny. Uważam, że jestem w najlepszym miejscu na to by to nagłośnić, jestem rozpoznawalną osobą i miałem to szczęście, że dzięki mamie ja i mój brat wybraliśmy ścieżkę sportów walki. Kolega o którym wam wspominałem wysłał mi zdjęcie z nastoletnich czasów. Jest nas na tym zdjęciu sześciu i niestety czterech z moich znajomych z tego…

Organizacja UFC pracuje nad kolejnymi zestawieniami na marcową galę w Londynie. Nie może dziwić fakt, że matchmakerzy chcą by podczas wydarzenia przed własną publicznością zaprezentował się Leon Edwards. „Rocky” ma stanąć w szranki z Tyronem Woodleyem, a negocjacje trwają. UFC chce doprowadzić do tej walki. Ja również chcę tego pojedynku i Tyron początkowo także był chętny, teraz docierają manie głosy, że chce walczyć jednak nie chce bić się ze mną w Londynie. Pewnie spojrzał w mój rekord i wie, że nigdy nie przegrałem na własnym terenie. Teraz pewnie myśli – polecę do Anglii i przegram. Mam nadzieję, że koniec końców podejmie rękawice. W najbliższych dniach mam spotkanie z przedstawicielami UFC i będę wtedy wiedział więcej na ten temat.”

Nazwisko Leona Edwardsa przewinęło się w branżowych mediach tuż po tym jak USADA poinformowała Nate’a Diaza o przekroczeniu dopuszczalnych norm podczas jednego z testów antydopingowych. Anglik postanowił skomentować sytuację: „Zła informacja odnośnie Nate’a. Proponowałem UFC, że zrobię obóz treningowy by być gotowy na wskoczenie do rozpiski, gdy któryś z zawodników odniesie uraz. Niestety odrzucono mój pomysł, więc nawet nie wybieram się do Nowego Jorku. Mogę was jednak zapewnić, że w razie potrzeby będę w formie na 14 grudnia.” https://twitter.com/Leon_edwardsmma/status/1187675704382636034

Leon Edwards (18-3, 10-2 UFC) wypowiedział się na temat potencjalnego starcia z Jorge Masvidalem (34-13, 11-6 UFC). „Rocky” zabiega o bój z „Gamebredem”: „Jedyną walką, która ma dla mnie aktualnie sens jest pojedynek z Masvidalem. Rozmawiałem z przedstawicielami UFC i oni chcą doprowadzić do tego starcia. Ja tego chcę jednak Masvidal odrzucił ofertę kontraktową. Nie wiem co mnie czeka, będę gotowy by wejść do octagonu pod koniec roku, pożyjemy zobaczymy. Przedstawiciele UFC mówią mi, że Jorge nie chce przyjmować żadnych ofert, że żąda fury pieniędzy za walkę i domaga się horrendalnej podwyżki w stosunku do tego co zarabiał wcześniej. Pozostaje mi czekać i liczyć na to, że sytuacja rozwinie się po mojej myśli.” Zawodnicy są skonfliktowani od dłuższego czasu, więcej…

W main evencie gali UFC w Singapurze zmierzyli się Amerykanin Donald Cerrone i Anglik Leon Edwards. Dwie rundy otwierające pojedynek bez wątpienia należały do posiadającego jamajskie korzenie Edwardsa. Zawodnik celniej trafiał, był aktywniejszy a przede wszystkim już na początku walki rozciął skórę w okolicach prawego oka Cowboya. W trzeciej rundzie starcie na moment się wyrównało jednak pod koniec odsłony Edwards zaznaczył swą przewagę i na kartach sędziowskich z pewnością zapisał dotychczasowe rundy na swym koncie. Leon jest szybszy, uderza mocniej, a także celniej od Donalda. Anglik po raz pierwszy w karierze walczy na dystansie mistrzowskim, nigdy wcześniej nie wychodził do czwartej rundy. Choć z czasem Edwards zaczął tracić swe walory, a Cerrone zaczął się rozkręcać to mimo wszystko ciężko stwierdzić…

W pojedynku dwóch utalentowanych półśrednich miejscowy Leon Edwards (13-3) odniósł piąte zwycięstwo pod banderą UFC, wygrywając na punkty z Brazylijczykiem Vicente Luque (12-6-1). Pierwsza runda rozpoczęła się od stójkowych wymian, w których minimalnie lepszy wydawał się być Edwards, jednak Luque dwukrotnie obalił Brytyjczyka. Po pierwszym udało mu się szybko wstać, drugie pozwoliło jednak wygrać Luque rundę, gdyż kontrolował swojego przeciwnika aż do gongu. Drugie starcie bez wątpienia należało do Edwardsa, który był lepszy w stójce, obalił Brazylijczyka kontrolując go przez połowę rundy, jak również był zdecydowanie efektywniejszy w klinczu, będąc bliskim poddania swojego przeciwnika gilotyną. W ostatniej odsłonie zdecydowanie lepszym zawodnikiem okazał się być również Edwards, który wyprowadzał dużo kombinacji. Luque odgryzał się pojedynczymi ciosami, szukając rozpaczliwie obalenia. Pod koniec…