KSW

KSW 51: Racić mistrzem kategorii koguciej!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

W ósmej walce gali KSW 51 rękawice skrzyżowali Antun Racić i Damian Stasiak. Stawką pojedynku był pas mistrzowski kategorii koguciej (-61,2 kg).

Bardzo dobre rozpoczęcie walki przez Stasiaka, który pracował nad zajściem za plecy Chorwata. Racić zdołał jednak odwrócić pozycję i dociskał Polaka do siatki szukając miejsca na przeniesienie walki do parteru i uzyskanie dominującej pozycji. „Killer” próbował obszernie zaatakować pięściami jednak jego krótkie ręce przecięły powietrze nie dolatując do głowy Stasiaka, który ładnie uniknął ataku rywala. Runda 10:9 dla Stasiaka.

W drugiej rundzie mocniejsze ciosy pięściami z pewnością po stronie Racicia natomiast Damian Stasiak zaprezentował kilka świetnych kopnięć. Dużo zwarcia, klinczu, pracy nad pozycją, jednak czystej akcji w tej rundzie było niewiele. Ciężko wypunktować jednak wydaje się, że minimalnie lepszy był Chorwat.

Trzecia runda to dalszy ciąg technicznej walki bez fajerwerków. Skoro walczy Chorwat, a nawet chorwacka publiczność gwiżdże lub jest cicho to znaczy, że coś tu jest nie tak. Brakuje dynamiki w tym starciu. Żmudna, ciężka praca obu zawodników, pytanie czy fani KSW chcą oglądać walki o pas prowadzone w ten sposób? Przykład Philipa de Friesa pokazuje, że niekoniecznie. Wygląda na to, że dzięki próbie poddania i dyktowaniu tempa ta runda również zostanie zapisana na konto Racicia.

Mocne otwarcie czwartej rundy w wykonaniu Racicia! Niestety rozbity nos Antuna po nielegalnym ataku Stasiaka. Sędzia Bronder odebrał jeden punkt Polakowi. Mimo wszystko runda na konto Chorwata.

W ostatniej rundzie należy pochwalić Damiana za próbę wpięcia duszenia zza pleców, zabrakło niewiele by to Polak zakończył starcie przed czasem. Zawodnicy wykonali tytaniczną pracę jednak bez wątpienia była to jedna z najmniej efektownych walk mistrzowskich w historii federacji KSW.