KSW

KSW 50: Roberto Soldić pokonał Michała Pietrzaka na punkty

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

W szóstej walce gali KSW 50 zmierzyli się Roberto Soldić i Michał Pietrzak. Walkę zakontraktowano w umownym limicie (-80 kg). Soldić pierwotnie miał zmierzyć się z Czechem Patrikiem Kinclem jednak ten doznał urazu ręki na jednym z ostatnich treningów przed galą.

Soldić starał się narzucić własne tempo i wypuszczał mocne ciosy jednak Pietrzak udanie kontrował, aż w końcu przechwycił nogę Chorwata i poszedł po sprowadzenie. Udana obrona w wykonaniu Robocopa, chwila klinczu pod siatką i rozerwanie. Wow! Pietrzak wyrwał Soldicia w powietrze i obalił jednak Roberto momentalnie wstał! Mocne kopnięcie na wątrobę Polaka. Na prawym łuku brwiowym reprezentanta Czerwonego Smoka pojawiła się krew. Soldić podkręca tempo i dwukrotnie trafia lewym po ponowieniu akcji. Soldić ląduje na macie po udanym obaleniu w wykonaniu Pietrzaka. Warto jednak zaznaczyć, że trenujący w Tristar Gym mistrz kategorii półśredniej nie siedzi na macie na przysłowiowym tyłku tylko natychmiast wraca do stójki. 10:9 dla Soldicia.

Mocne uderzenie Soldicia na korpus Pietrzaka. Kilka solidnych niskich kopnięć w wykonaniu Chorwata. Wyraźnie widać zmęczenie po Pietrzaku, który wskoczył do rozpiski jako późne zastępstwo za kontuzjowanego Kincla. Polak opuszcza ręce i ciężko oddycha, robi się niebezpiecznie. Soldić trafiaaa! ale Pietrzak niczym zaprogramowany idzie po nogi rywala! WOW! Michał przetrwał kilka ciosów Roberto i walka wraca do stójki! Potężny lewy w wykonaniu Soldicia jednak ten cios najwyraźniej nie zrobił wrażenia na Pietrzaku! Koniec rundy. 10:9 dla Soldicia

Mniej więcej od połowy trzeciej rundy Michał Pietrzak podkręcił tempo i robił wszystko by pokonać Roberto Soldicia. Bez dwóch zdań Polak wygrał tę rundę, pytanie jak sędziowie punktowali poprzednie odsłony? Wielki szacunek dla zawodnika Czerwonego Smoka za postawę, pewnie zobaczymy go jeszcze nie raz w klatce KSW.

Jednogłośna decyzja dla Soldicia!