BELLATOR

Ćwierćfinaliści turnieju Bellatora w kategorii piórkowej sami zdecydują z kim zawalczą!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Scott Coker, prezes organizacji Bellator zdecydował się powielić formułę znaną nam dobrze z czasów Grand Prix K-1, gal Pride czy nawet jednego z pierwszych eventów Rizin. 28 września, gdy poznamy nazwiska wszystkich ćwierćfinalistów zostanie zorganizowane specjalne losowanie. Zawodnicy najpierw wylosują numerki, a następnie w kolejności od 1 do 8 będą mogli decydować o tym jak ułoży się drabinka Grand Prix.

Zawodnik który wylosuje karteczkę z numerem 1 będzie mógł wybrać jedną z czterech gal, na której będzie chciał wystąpić. Jeśli uzna, że jest zdrowy i chce walczyć w grudniu to wybierze wcześniejszy termin, jeśli będzie chciał dłuższego odpoczynku to zapewne zdecyduje się na marcową galę na której zostanie rozegrany ostatni ćwierćfinał. Fighter, który wylosuje karteczkę z numerem 2 będzie miał już trudniejszy orzech do zgryzienia, nie tylko ubędzie mu bowiem wybór jednego z terminów gal, lecz także będzie musiał sam zdecydować czy wybrać tą stronę drabinki turniejowej, którą wybrał wcześniejszy zawodnik czy może ustawić się w drugiej części drabinki by uniknąć ewentualnego starcia z nim w półfinale.

Im dalej w las tym mniej pozostanie możliwości. Zawodnik z numerem 7 będzie miał jedynie możliwość dopisania swego nazwiska obok jednego z dwóch rywali natomiast ten, który wcześniej wylosował karteczkę z numerem 8 pozostanie bez wyboru i będzie musiał dopasować się do tego co wcześniej rozplanowali inni fighterzy.

Na ten moment w ćwierćfinałach zameldowali się:

  • Emmanuel Sanchez
  • Pedro Carvalho
  • Adam Borics
  • Derek Campos

Całość ma zostać zrealizowana niczym telewizyjne show i zapewne będzie przypominać to co odbyło się na jednej z konferencji Rizin.

Niewykluczone również, że zawodnicy zostaną najpierw przedstawieni i wypowiedzą się tak jak miało to miejsce podczas losowania w K-1.