KSW

Artur Szczepaniak zdemolował w 43 sekundy Briana Hooia. Brutalny nokaut na KSW 76 [VIDEO]

Pinterest LinkedIn Tumblr

Brian Hooi, który miał za sobą świetny debiut w KSW, powrócił do okrągłej klatki, by zmierzyć się w niej z mocnym Arturem Szczepaniakiem. Polak w 43 sekundzie brutalnie znokautował Holendra.

Brian Hooi zadebiutował w KSW w lipcu tego roku. Podczas gali KSW 72 w Kielcach zmierzył się z Michałem Pietrzakiem. Starcie choć krótkie, było pełne zwrotów akcji. W końcu Brian wyprowadził celny cios, po którym zaczął rozbijać Michała na macie. Wtedy do akcji wkroczył sędzia i przerwał pojedynek. Starcie było tak efektowne, że zostało wybrane najlepszą walką wieczoru.

Brian Hooi nie kryje swoich mistrzowskich ambicji i chęci podboju organizacji KSW. Zawodnik z Holandii ma pokaźne doświadczenie w różnych sportach walki. Zbierał je nie tylko w Europie, ale również w Indiach, Indonezji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Walczył dla wielu znanych marek świata MMA i mimo młodego wieku ma już na koncie stoczonych blisko 30 zawodowych pojedynków.

Artur Szczepaniak ma za sobą jedną walkę dla organizacji KSW. Zadebiutował w okrągłej klatce podczas gali KSW 69. Zmierzył się z Jivko Stoimenovem i udowodnił, że ma w sobie ogromne pokłady woli walki i determinacji. Zawodnicy od pierwszej sekundy ruszyli do mocnych wymian. W jednej z nich Szczepaniak został dobrze trafiony i przyklęknął. Polak przetrwał jednak trudny moment, a walka przeniosła się na matę. Po kilku zmianach płaszczyzny Szczepaniak zdobył dosiad, z którego brutalnie obijał głowę przeciwnika. Ostatecznie złapał rywala w duszenie i wygrał przez poddanie.

Artur mówi wprost o tym, że zawsze walczy do końca i lubi mocne wyzwania. Zapowiadał więc, że Brian będzie musiał skończyć go przed czasem, aby marzyć o zwycięstwie. Szczepaniak mieszka i trenuje w Belgii, a walki dla KSW były jego marzeniem. Chciał rywalizować w Polsce przed rodzimą publicznością. Przed debiutem w KSW stoczył osiem pojedynków, z których siedem wygrał. Ma na swoim koncie sześć nokautów i dwa poddania, a tylko dwie jego walki w karierze zakończyły się na kartach sędziowskich.

Brian Hooi ciężko znokautowany

Artur Szczepaniak nie potrzebował dużo czasu. W 43 sekundy potężnym kopnięciem znokautował rywala, następnie dobił go kilkoma potężnymi ciosami. Po walce Hooi próbował wstać, jednak tańczył na nogach i do końca nie zdawał sobie sprawy z tego, co właśnie się wydarzyło.

Komentowanie niedostępne