UFC wkurzyło Beneila Dariusha! „Jak to usłyszałem, chciałem wywrócić stół”

S
0
Opublikowano: 18 kwietnia 2023

Jeden z czołowych zawodników kategorii lekkiej, Beneil Dariush, nie ma najłatwiejszej drogi do walki o pas. Amerykanin rozmawiał ostatnio na temat title shota z włodarzami UFC, ale ich odpowiedź tylko dolała oliwy do ognia.

Urodzony w Iranie fighter w największej federacji MMA na świecie zadebiutował jeszcze w 2014 roku. Obecna seria 8. kolejnych zwycięstw z rzędu jest najlepszą, jaką Dariush zanotował w całej karierze i od jakiegoś czasu coraz głośniej mówi się o nim w kontekście walki o pas.

Beneil upominał się o nią już po ubiegłorocznej wygranej z Mateuszem Gamrotem. Federacja tymczasem postanowiła go zestawić z byłym mistrzem, Charlesem Oliveirą. Do tego starcia miało dojść na UFC 288, ale na kilka tygodni przed galą Brazylijczyk wycofał się z powodu kontuzji. Ich pojedynek został przełożony na czerwcową galę UFC 289, ale nie tego oczekiwał Dariush.

Jak przyznał w rozmowie z The Schmo, rozmawiał z władzami federacji zaproponował samego siebie jako kolejnego oponenta dla Islama Makhacheva.

„Wkurzyło mnie to w tamtym momencie. Poczekałem, aż się uspokoję, poszedłem do nich i powiedziałem: Hej, skoro on [Oliveira] nie jest dostępny, to dajcie mi Makhacheva, powiedzmy w lipcu, albo sierpniu? W odpowiedzi usłyszałem odmowę, bo chcą dać mu walkę w październiku w Abu Dhabi. Nie chciałbym tyle czekać, ale pragnę walki o pas, więc zapytałem, czy wtedy mogę się z nim zmierzyć?”

„Generalnie, ujęli to tak, że… Stwierdzili, że nie jestem pierwszym pretendentem. Powiedzieli, że są przede mną inni i wskazali konkretnie na Dustina Poiriera. Jak to usłyszałem, chciałem wywrócić stół. Pomyślałem o radzie Justina Gaethje, jak powiedział: Jeśli Dariush nie dostanie title shota, to wzniecamy bunt. Naprawdę byłem tego bliski…”

Nietrudno jest zrozumieć negatywne uczucia Amerykanina. O ile „The Diamond” zajmuje 3. pozycję w rankingu kategorii lekkiej, o tyle dwukrotnie stawał już przed szansą na zostanie mistrzem. Za każdym razem kończył jednak w ten sam sposób: zarówno Khabib Nurmagomedov, jak i Charles Oliveira poddawali go duszeniem zza pleców w trzeciej rundzie. Ponadto do walki z „do Bronxem” Poirier podchodził po 3. wygranych, w tym dwóch odniesionych nad Conorem McGregorem.

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments