UFC

Taila Santos: „Udowodniłam, że nie ma powodów, aby obawiać się Valentiny, a teraz to ona się mnie boi.”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Taila Santos, zawodniczka organizacji UFC z rozgoryczeniem wypowiedziała się na temat swojej sytuacji. Świetna Brazylijka przewalczyła pełne 25-minut z Valentiną Shevchenko i przegrała pojedynek po niedjednogłośnej decyzji sędziów. 29-latka jest gotowa na kolejny bój z zawodniczką z Kirgistanu.

Pochodząca z Balnerio w Santa Catarinie Santos przed walką z Shevchenko zapisała na swoim koncie cztery kolejne wygrane w UFC. Reprezentantka Astra Fight Team wchodziła do walki z Valentiną z rekordem 19-1 jednak mimo to większość ekspertów nie dawała jej szans.

Szybko okazało się jednak, że Santos postawiła trudne warunki mistrzyni, a sędziowie nie byli jednomyślni w trakcie punktowania. Howard Hughes i Clemens Werner wypunktowali walkę na konto Shevchenko natomiast David Lethaby ocenił, że w starciu górą była Taila Santos.

Sześć-siedem zawodniczek odmówiło walki z Santos.

Ponad pięć miesięcy po starciu z Shevchenko zawodniczka z kraju kawy wciąż poszukuje rywalki, na kolejny pojedynek. Przyznała, że sześć-siedem potencjalnych rywalek odmówiło walki, prawdopodobnie kierując się faktem tego, że Brazylijka jest mało rozpoznawalna, a przy tym stanowi ciężkie wyzwanie.

Santos podkreśliła również, że jej manager jest w stałym kontakcie z UFC, oto co wynika z rozmów z najlepszą ligą MMA na świecie:

„Naprawdę pytaliśmy ich o walki w kółko, raz za razem, dopytywaliśmy także o rewanżowe starcie. Mój manager Tiago Okumura rozmawiał z Mickiem Maynardem, przekazał im, że czuję się dobrze, że jestem w treningu. Spytał ich o Valentinę jednak uzyskaliśmy negatywną odpowiedź, ona podobno chce walczyć, ale nie ze mną. Ja naprawdę chcę się jej zrewanżować za porażkę jednak ona najwidoczniej tego nie chce, przeglądałam nawet jej social medial i wygląda na to, że dziewczyna w tej chwili nie trenuje, tylko podróżuje po świecie. Wszystkie zawodniczki mówiły, że Valentina to potwór, ja jednak wielokrotnie powtarzałam, że ona nie ma parteru. Udowodniłam, że nie ma powodów, aby jej się obawiać. Teraz to ona się mnie boi, nie przyjmuje propozycji rewanżu bo nie chce stracić pasa mistrzowskiego.”

Taila skomentowała także sprawę innych nazwisk, które znajdują się w orbicie jej zainteresowań:

„Jestem notowana na 2. miejscu w rankingu UFC, więc chciałabym bić się z kimś kto jest na podobnym poziomie i jest blisko w rankingu. Manon Fiorot jest notowana jako numer 1, a Katlyn Chookagian jest numerem 3, jeśli rewanżowa walka z Valentiną nie dojdzie do skutku to chcę jedną z wymienionych rywalek. Najgorsze jest to, że ludzie gadają, wymieniają nazwiska zawodniczek, które są już na emeryturze natomiast wszyscy pomijają moje nazwisko.”

Komentowanie niedostępne