Tag

Andryszak

Browsing

Jedną z atrakcji nadciągającej gali KSW 54 będzie mocne zderzenie w królewskiej kategorii wagowej, w której dojdzie do rewanżu za walkę sprzed trzech lat. Michał Andryszak, prawdziwy król błyskawicznych nokautów, zmierzy się ponownie z Michałem Kitą, legendą i jednym z najlepszych zawodników wagi ciężkiej w Polsce. Andryszak i Kita spotkali się po raz pierwszy podczas historycznej gali KSW 39: Colosseum. Poznaniak wskoczył wtedy na 12 dni przed wydarzeniem w miejsce kontuzjowanego Karola Bedorfa i już w pierwszej rundzie zmusił do poddania się Michała Kitę. Dziś Michał Andryszak ma za sobą trudniejszy okres w karierze spowodowany problemami ze zdrowiem. Po raz ostatni walczył dla KSW w maju 2019 roku kiedy to przegrał z Luisem Henrique. Wcześniej, mierząc się o pas wagi…

Michał Andryszak i Michał Kita po raz pierwszy spotkali się na KSW 39: Colosseum w 2017 roku. Wtedy lepszy okazał się „Longer”, ale w przypadku tej dwójki w rewanżu wszystkie scenariusze są możliwe. Jedno jest pewne – będziemy rozmawiać o tym starciu na długo po jego zakończeniu. https://www.youtube.com/watch?v=x6Lsiq8piNE KSW 54 odbędzie się 29 sierpnia wyłącznie w systemie PPV. Ruszyła już sprzedaż na KSWTV.com. Aplikacja KSW już dostępna na iOS i Androidzie!

W drugiej walce gali KSW 49 zmierzyli się Michał Andryszak i Luis Henrique. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii ciężkiej. Wyrównana pierwsza runda walki ze wskazaniem na Michała Andryszaka. Polak starał się narzucać wyższe tempo jednak Henrique ewidentnie dążył do zwarcia. Nudne i żmudne rozpoczęcie długiej odsłony, ponownie sporo klinczu inicjowanego przez Brazylijczyka. Po upływie dwóch minut Henrique przeniósł walkę do parteru wcześniej naruszając Polaka mocnym ciosem. Andryszak przyjął kilka mocnych ciosów pod siatką. Początkowo nieefektowna praca Luisa Henrique zaczęła przynosić efekty. Michał próbował wstać jednak Brazylijczyk wykazał się umiejętnościami zapaśniczymi i obalił go świetnym suplesem. Henrique zapiął duszenie pod siatką i sędzia Leon Roberts zakończył pojedynek. Ciut przedwczesne przerwanie jednak nie zmienia to faktu, że oznacza to wygraną debiutującego w…

Podczas zbliżającej się gali KSW 49 do klatki organizacji powróci były pretendent do tytułu mistrza wagi ciężkiej, Michał Andryszak i przywita debiutującego w niej Brazylijczyka, Luisa Henrique Barbosa de Oliveirę. Obaj zawodnicy lubią wygrywać przed czasem, więc ich pojedynek może zakończyć się bardzo szybko i efektownie. Michał Andryszak po raz ostatni walczył w organizacji KSW w kwietniu roku 2018. Zmierzył się wówczas o pas mistrza wagi ciężkiej z Philipem De Friesem i musiał uznać jego wyższość w walce. Wcześniej jednak szedł przez klatki jak prawdziwa burza i przystępując do walki mistrzowskiej miał na swoim koncie sześć starć z rzędu wygranych przed czasem. W KSW pokonał przez poddanie Michała Kitę, a następnie błyskawicznie znokautował byłego mistrza organizacji, Fernando Rodriguesa Jr., co…

Pochodzący z Kraju Kawy Luis Henrique Barbosa de Oliveira (11-5, 3 KO, 5 Sub) będzie rywalem mocno bijącego Polaka, Michała Andryszaka (20-7, 13 KO, 6 Sub), 18 maja na granicy Gdańska i Sopotu na KSW 49 w ERGO ARENIE. Bilety na KSW 49 w sprzedaży w serwisie eBilet.pl. Luis Henrique na KSW 49 zadebiutuje w okrągłej klatce lidera europejskiego rynku MMA. Brazylijczyk w dotychczasowej karierze zwyciężał 11 razy w tym dwukrotnie w organizacji UFC, gdzie poddawał kolejno doskonale znanego nad Wisłą Dimę Smoliakova oraz Duńczyka, Christiana Colombo. 25-latek miał walczyć w najbliższy weekend na gali Battle on Volga 12 ze słynnym Alexandrem Emelianienką, ale do starcia nie dojdzie, dlatego niebezpieczny reprezentant Tata Fight Team będzie miał okazję zaprezentować się przed…

Starcia w kategorii ciężkiej zawsze wzbudzają wielkie emocje wśród publiczności. Tym razem jednak emocje mogą być jeszcze większe, ponieważ podczas gali KSW 45 do okrągłej klatki organizacji wejdzie dwóch byłych pretendentów do mistrzowskiego pasa. Pojedynek pomiędzy królem nokautu, Michałem Andryszakiem i świetnym stójkowiczem, Jamesem McSweeneyem zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Od czasu swojego powrotu do organizacji KSW, Michał Andryszak wydawał się zawodnikiem nie do zatrzymania i pewnie kroczył po mistrzowski pas. Najpierw, podczas gali KSW 39, błyskawicznie rozprawił się z niebezpiecznym Michałem Kitą, a następnie jeszcze szybciej znokautował byłego mistrza organizacji, Fernando Rodriguesa. Te dwa zwycięstwa i passa wcześniejszych wygranych doprowadziły Michała do upragnionego boju mistrzowskiego, który odbył się podczas gali KSW 43. Rywalem Polaka został wówczas doświadczony Philip de…

Brytyjski „Młot”, James McSweeney (15-16, 9 KO, 6 Sub) będzie rywalem Michała Andryszaka (20-7, 13 KO, 6 Sub) na KSW 45: The Return to Wembley. Do starcia dwóch byłych pretendentów do korony wagi ciężkiej dojdzie 6 października w The SSE Arena, Wembley w Londynie. Bilety na KSW 45 do kupienia w serwisach eBilet.pl oraz axs.com. Były pretendent do tytułu mistrzowskiego królewskiej kategorii wagowej wraca do KSW i po raz kolejny będzie chciał zaskoczyć polską publiczność. Znany na całym świecie ze swoich stójkowych umiejętności, James McSweeney świetnie wspomina ostatnią galę KSW w Londynie. Anglik na KSW 32: Road to Wembley w widowiskowy sposób odprawił późniejszego mistrza KSW, Marcina Różalskiego, już na początku pierwszej rundy. Zawodnik z Londynu w kolejnym starciu stanął naprzeciw Karola Bedorfa, ale ówczesny czempion obronił pas.…

W szóstej walce KSW 43 zobaczyliśmy walkę o wakujący pas mistrzowski kategorii ciężkiej, a zawalczyli o niego: Michał Andryszak i Phil de Fries. Po bardzo mocnym początku ze strony „Longera” który trafił aż siedmiokrotnie kolanem niestety Polak zapędził się i walka przeniosła się do parteru. Choć udało się wrócić do stójki to Andryszak zapędził się i de Fries ponownie go skontrował. Anglik atakował z góry łokciami i zaczął rozbijać Andryszaka. Koniec walki! Philip de Fries mistrzem kategorii ciężkiej. Andrzej Janisz tak skomentował zakończenie walki: „Cóż za spektakularna katastrofa i pomyśleć, że to różnica wyjścia z portu Titanica.”