KSW

KSW 57: Marian Ziółkowski mistrzem KSW! Golden Boy znokautował Szymańskiego kopnięciem na wątrobę!

Pinterest LinkedIn Tumblr

W co-main evencie gali KSW 57 zmierzyli się Roman Szymański i Marian Ziółkowski. Stawką walki był wakujący pas mistrzowski kategorii lekkiej.

Bardzo spokojne otwarcie walki o pas kategorii do 70 kg. Runda pod dyktando Mariana Ziółkowskiego, który trafiał częściej i celniej wykorzystując swój zasięg.

Techniczny pojedynek, Roman stara się skracać dystans i atakować pięściami głowę i korpus Mariana. Zawodnik WCA Fight Team odpowiada kopnięciami na klatkę i głowę rywala. Dużo czarowania, ale zawodnicy mają jeszcze wiele energii i nie popełniają błędów. Ziółkowski karci Szymańskiego, gdy ten stara się skracać dystans. Ciosy proste raz po raz obijają twarz Romana. Powoli widać frustrację ze strony Szymańskiego, który nie potrafi zbliżyć się do Ziółkowskiego na tyle by wyprowadzić mocny celny cios, nie wspominając o jakiejś konkretnej kombinacji czy wymianie w stójce.

Marian trafia kolanem, Roman nurkuje w nogi. Walka szybko wraca do stójki. Szymański celnie trafia i próbuje przenieść walkę na matę jednak Ziółkowski odrzuca biodra i pięknie broni próby sprowadzenia. Ziółkowski wycina Szymańskiego, ten pada na matę jednak Marian nie ponawia ataku. Po chwili Ziółkowski w ten sam sposób karci oponenta. Na ten moment trzeba przyznać, że Marian Ziółkowski wygrał trzy pierwsze rundy i jeśli Roman Szymański chce zdobyć pas to musi skończyć rywala przed czasem.

Kombinacja niskie-wysokie kopnięcie wyprowadzona przez Mariana. Szymański dobrze broni, skraca dystans i wciska Ziółkowskiego w siatkę. pora na żmudny klincz i ciężką pracę. Po rozerwaniu klinczu przypadkowe niskie kopnięcie na kroczę. W połowie rundy Szymański szybko wpada w Ziółkowskiego i stara się w końcu wywalczyć upragnione obalenie. Nic z tego, walka wraca na środek maty gdzie przewagę ma Marian. Celne wysokie kopnięcie wypuszczone przez Ziółkowskiego. Kopnięcie na wątrobę! Marian Ziółkowski mistrzem KSW!

Komentowanie niedostępne