KSW

KSW 57: Krakowiak udusił Koziorzębskiego w ostatniej minucie walki!

Pinterest LinkedIn Tumblr

W drugiej walce gali KSW 57 zmierzyli się Kacper Koziorzębski i Marcin Krakowiak.

Pierwsza runda wyrównana w stójce, choć wydaje się, że ciosy Krakowiaka wyprowadzane na szczękę rywala dwukrotnie przechodziły między rękoma Koziorzębskiego i naruszyły błędnik. Odsłona bez wątpienia dla Marcina Krakowiaka, który zaliczył dwa sprowadzenia i dwukrotnie zdołał zapiąć duszenie, choć Koziorzębskiemu udało się przetrwać to musi zmienić gameplan na drugą rundę.

Bardzo mocne, efektowne wymiany na początku drugiej rundy. To zaowocowało sprowadzeniem w wykonaniu Koziorzębskiego, który wykorzystał fakt, że Krakowiak zaparcie idzie do przodu. Finalista programu Tylko Jeden szybko jednak wrócił do stójki. Krakowiak wskoczył do latającej gilotyny i wydawało się, że Koziorzębski szybko odpłynie po duszeniu jednak jakimś cudem Kacper zdołał przetrwać do gongu wieszczącego koniec rundy.

Na początku trzeciej rundy tempo wyraźnie spadło. Obaj zawodnicy są bardzo zmęczeni. Powoli jednak wrócili do pracy, a przede wszystkim do wyprowadzania celnych ciosów. Prawy za prawy. Krakowiak i Koziorzębski ciężko oddychając starają się łapać jak najwięcej tlenu w płuca. Koziorzębski wycina rywala i sprowadza go do parteru jednak Krakowiak szybko wraca do stójki. Gilotynaaaa i Krakowiak wygrywa walkę po duszeniu. Koziorzębski odklepał!

Comments are closed.