HIGH League

Janikowski pewny siebie przed walką z Kubiszynem! „Przewracali się, turlali. Jeden i drugi nic nie umiał”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Damiano powraca do klatki i już 10 grudnia zawalczy na gali HIGH League, gdzie zmierzy się z mistrzem walk na gołe pięści Mateuszem „Don Diego” Kubiszynem. Eksperci i bukmacherzy nie mają wątpliwości, że to starcie potoczy się na korzyść zawodnika KSW. Również sam Wrocławianin jest pewny swoich umiejętności i nie obawia się zapasów i parteru swojego rywala.

HIGH League po raz kolejny zorganizowało sportowe zestawienie z udziałem wypożyczonego z KSW zawodnika. Tym razem postanowiono sięgnąć po medalistę igrzysk olimpijskich, któremu zależało na stoczeniu trzeciej walki w 2022 roku. Damian Janikowski na dystansie 3 rund, po 3 minuty każda zmierzy się na zasadach MMA z popularnym „Don Diego”.

Kubiszyn swoją popularność zyskał przez widowiskowe walki na gołe pięści i show, jakie dawał kibicom. Zawodnik ma cały czas ważny kontrakt z organizacją GROMDA i już w piątek pozna swojego kolejnego rywala, którym będzie Bartłomiej Domalik, albo Łukasz Parobiec.

Przed tym czeka go jednak walka z Damianem Janikowskim. Zawodnik KSW w ostatnim wywiadzie dla portalu fansportu.pl wypowiedział się na temat ostatniej walki Kubiszyna, który na gali HIGH League zmierzył się z Denisem Załęckim. Było to pierwsze starcie „Don Diego” w formule MMA.

Janikowski przeanalizował ten pojedynek i wypunktował błędy, które zauważył.

Przede wszystkim trzeba zobaczyć, i oglądałem, jego walkę na zasadach MMA, gdzie się przewracał z Załęckim i po pierwszej rundzie już nie miał czym oddychać. Także walka na same pięści, bądź walka kick bokserska jest dużo całkiem inna od walki MMA. Ta stójka też jest całkiem inna i nie może boksować tak, jak boksuje w GROMDZIE, bo będzie zostawiał nogi, na które będę polował i oczywiście jest inny dystans.

Do tego dochodzi klincz. Przecież tam też, jak się boksują, to wpadają w klincz, a wtedy będzie wpadł w moje sidła. Także ta walka będzie całkiem inaczej wyglądała i nie mogę sugerować się tym w jaki sposób bije się na pięści. To będzie całkiem inna walka.

Nie da rady w miesiąc-2-3 czegoś wyćwiczyć, bądź złapać. Pamiętajmy, że on też może nie mieć do tego czutki. To jest pięściarz, kick bokser i on może bardzo źle się czuć w parterze, w klinczu przy siatce. Z tego co tam oglądałem i widziałem to nic tam nie pokazał i nie umiał. Przewracali się, turlali… Jeden i drugi nic nie umiał, kto pierwszy, ten lepszy… kto był na górze ten wygrywał.

Komentowanie niedostępne