UFC

Glover Teixeira mógł walczyć o pas! Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

Pinterest LinkedIn Tumblr

Po tym, jak Jiri Prochazka zawakował pas mistrzowski kategorii półciężkiej, ogłoszono nowy main event o ten tytuł. Jan Błachowicz zmierzy się z Magomedem Ankalaevem, a z karty walk całkiem wypadł Glover Teixeira. Okazuje się, że Brazylijczyk otrzymał propozycję pojedynku na UFC 282!

Jak wiemy od wczoraj, Jan Błachowicz awansował z co-main eventu do walki wieczoru gali UFC 282, która 10 grudnia odbędzie się w T-Mobile Arenie w Las Vegas. Rywal „Cieszyńskiego Księcia” się nie zmienił i nadal jest nim Magomed Ankalaev. Różnicą jest jednak stawka – starcie to wyłoni nowego mistrza wagi półciężkiej.

Wszystko to wynikło z poważnej kontuzji, jakiej nabawił się Jiri Prochazka. Czech miał tego wieczoru w oktagonie stanąć do pierwszej obrony tytułu przeciwko temu, któremu go odebrał. W związku z urazem „Denisy” Glover Teixeira zniknął z karty walk UFC 282, choć nie musiało to mieć miejsca!

Jak powiedział Brazylijczyk w wywiadzie na kanale „Super Lutas'”, federacja zaproponowała mu nowego przeciwnika w miejsce Prochazki. Stawką oczywiście byłby pas dywizji do 205 funtów.

– Dowiedziałem się o tym może z godzinę temu. Zaproponowali mi Ankalaeva, bo Jiri doznał kontuzji. Ze względu na to, iż ma kompletnie odmienny styl, a miesiącami szykowałem się na Jiriego, poprosiłem o trochę więcej czasu. Zaproponowałem, żeby zorganizować ten pojedynek w Brazylii. Chciałem kilka tygodni więcej, żeby móc się przygotować dokładnie pod tego gościa.

Teixeira doskonale zdaje sobie sprawę z ograniczeń, jakie narzuca mu wiek. Przez to też inaczej podchodzi do walki, ale nie chciał całkiem rezygnować z występu na UFC 282. Poprosił zatem o rewanż, jednak nie spodziewał się odpowiedzi, jaką otrzymał.

– Mam już 43 lata, bazuję na strategii, bym mógł dać idealną walkę i bardzo chcę, by ten pas wrócił do Brazylii. Myślę, że na to zasłużyłem. Powiedzieli mi, że walka musi się odbyć w Vegas, więc powiedziałem, że mogę zawalczyć z Janem, bo już raz się pod niego szykowałem.

– Odpowiedzieli mi: „Już pokonałeś Błachowicza, a do tego ma 39 lat”. Moją reakcją było: „Jaja se robicie? Ja mam 43!”

Brazylijczyk przyznał w rozmowie, że teraz będzie musiał zaczekać na wynik main eventu wydarzenia z 10 grudnia. Choć nie usłyszał tego oficjalnie, sam wywnioskował, że jest kolejnym pretendentem do pasa. Glover nie ukrywał też, że poczuł się, jakby UFC wymierzyło mu policzek.

– Poczułem się zlekceważony po tym wszystkim, co zrobiłem dla tej federacji. Dlaczego nie pozwolili mi walczyć z Janem? To byłby rewanż dwóch weteranów, ale sprzedałoby więcej [Pay-Per-View] niż walka z Ankalaevem. Nie jest to brak szacunku, ale nie jest on tak rozpoznawalny w Ameryce. W Rosji może i jest, tego nie wiem. Szczerze mówiąc nie rozumiem ich działania

Komentowanie niedostępne