KSW

Zostały ostatnie wejściówki na KSW 38. Droga Sowińskiego i Chlewickiego do gali „Live in Studio”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Ostatnie bilety na wyjątkową, studyjną galę KSW 38: Live in Studio są dostępne na https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/ksw-mma/

Droga do KSW 38: Sowiński i Chlewicki

Niezwykle interesująco zapowiada się walka wieczoru gali KSW 38: Live in Studio, podczas której zmierzą się dwaj świetnie walczący i doświadczeni zawodnicy. Zawodnicy, którzy niedawno poczuli gorycz bolesnych porażek. Obaj zawalczyli podczas grudniowej gali KSW 37 i obaj po doznaniu sporych obrażeń nie zostali dopuszczenie do dalszej walki. Artur Sowiński utracił wówczas pas mistrzowski organizacji KSW, a Łukasz Chlewicki szansę na walkę o tytuł. Obaj zawodnicy mają więc coś do udowodnienia i obaj nadal posiadają ambicje mistrzowskie.

1

Mimo, że Łukasz Chlewicki jest starszy i wcześniej zaczął swoją przygodę z MMA, to większe doświadczenie stoi po stronie Artura Sowińskiego, który swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął w liceum, a na drogę zawodowego MMA wkroczył w roku 2007. Swoje początkowe boje toczył nie tylko w Polsce, ale także w Finlandii, Anglii, Czechach i na Słowacji, a do KSW trafił w roku 2010 i zawalczył na gali KSW 14: Judgment Day. Pomiędzy kolejnymi starciami w KSW, Sowiński zdobywał również doświadczenie tocząc boje dla Irlandzkiej organizacji Celtic Gladiator. To właśnie tam, jako jedyny Polak, miał okazję zawalczyć z aktualnie największą gwiazdą światowego MMA Conorem McGregorem. Po przegranej z Irlandczykiem „Kornik” powrócił do KSW, by stanąć naprzeciwko bardzo groźnego Macieja Jewtuszko. Skazywany na porażkę Sowiński, nie tylko zaskoczył i wygrał, ale też znokautował „Irokeza” już w pierwszej minucie starcia. Rok po pierwszej konfrontacji, w rewanżu, to Jewtuszko okazał się lepszy. Ta przegrana jeszcze bardziej zmotywowała „Kornika”, który dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo w Irlandii (po czym zmienił kategorię wagową z lekkiej na piórkową), stoczył dwa kontrowersyjne pojedynki z Anzorem Azhievem i pokonał Vaso Bakocevica. W listopadzie 2015 roku Sowiński stanął przed szansą wywalczenia mistrzowskiego pasa organizacji KSW. Nie miał jednak przed sobą łatwego zadania, bowiem jego przeciwnikiem został bardzo doświadczony i skuteczny Kleber Koike Erbst. Niesamowity, pełen emocji pojedynek zakończył się zwycięstwem „Kornika”, który zdobył nie tylko mistrzowski pas, ale również ogromną sympatię i uznanie fanów. Na początku roku 2016 Sowiński stanął do obrony mistrzowskiego trofeum i podczas warszawskiej gali KSW 34 pokonał Brazylijczyka Fabiano Silvę da Conceicao. Podczas gali KSW 37: Circus of Pain, na drodze Sowińskiego  pojawiło się jednak kolejne wyzwanie. Tym razem chęć odebrania mistrzowskiego pasa pokazał ambitny i walczący niezwykle zaciekle Marcin Wrzosek, który był niezwykle pewny swego przed zbliżającym się starciem. Chociaż pierwsze runda pojedynku układała dobrze dla mistrza, w drugiej został on mocno trafiony przez pretendenta i ostatecznie przegrał przez techniczny nokaut po tym jak lekarz nie dopuścił go dalszych zmagań.

2

Łukasz Chlewicki swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął mając 11 lat. Wtedy właśnie trafił na zajęcia judo. Po latach treningów „Sasza” zdobył czarny pas w tej dyscyplinie, był zawodnikiem kadry Polski juniorów i seniorów, medalistą mistrzostw Polski oraz uczestnikiem mistrzostw świata i Europy juniorów. Później do swoich treningów dołożył brazylijskie jiu-jitsu i boks. Ostatecznie łącząc wszystko w jedną całość przeszedł do MMA. Po zwycięstwie w swoim debiucie, trafił pod skrzydła KSW i w ciągu 12 miesięcy stoczył aż sześć pojedynków dla różnych organizacji. W ostatnim z nich musiał uznać wyższość (znanego dziś z UFC) Demiana Mai. Po tej porażce odezwały się kontuzje „Szaszy”, które spowodowały pięcioletnią przerwę od zawodowych startów w MMA. Mimo bardzo złych prognoz lekarskich, Łukasz powrócił do walk w roku 2010. Na szczęście przerwa nie spowodował pogorszenia formy, wręcz przeciwnie – Chlewicki wygrał pięć z kolejnych sześciu zawodowych walk, a raz zremisował.  W roku 2013 Łukasz stanął w klatce organizacji Cage Warriors, by zetrzeć się w wale wieczoru ze świetnym Paulem Daleyem. Po jednym z ciosów Daleya u Chlewickiego pojawiło się mocne rozcięcie i sędzia nie dopuścił go do dalszej walki. W następnym pojedynku Polak podjął rękawicę rzuconą przez znanego z KSW Vaso Bakocevic i pokonał go w efektownym pojedynku. W roku 2014 Chlewicki powrócił do KSW, by ponownie pokazać się publiczności podczas historycznej gali KSW 27: Cage Time. Podczas tego wydarzenia pokonał młodego, perspektywicznego Łukasza Rajewskiego i w następnym pojedynku stanął naprzeciwko niepokonanego Mateusza Gamrota. Tym razem to ręka przeciwnika została uniesiona w górę, ale „Sasza” szybko się odbudował i zwyciężył z Bartłomiejem Kurczewskim podczas gali KSW 33. Niestety ostatni bój dla KSW nie należał do udanych i chociaż „Sasza” podszedł do niego bardzo ambitnie, musiał uznać wyższość Mansour Barnaoui’ego, który podobnie jak Wrzosek Sowińskiego, robił „Saszę” i doprowadził do zatrzymania walki przez lekarza. Teraz Łukasz schodzi do niższej kategorii wagowej, by tam spróbować swoich sił i pokazać na co go stać.

1

Bój dwóch doświadczonych, ambitnych i głodnych zwycięstwa fighterów będzie prawdziwą ozdobą gali KSW 38: Live in Studio. Jak zakończy się to starcie? Jak zostanie przywitany Łukasz Chlewicki w kategorii piórkowej przez byłego mistrza w tej wadze? Przekonamy się już 7 kwietnia.

Comments are closed.