XTB KSW 119: Rzeźnia w walce Grzebyka z Łopaczykiem! Miodożer poddał rywala

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 20 czerwca 2026

Andrzej Grzebyk nie złożył broni i powrócił do okrągłej klatki. Dzisiejszego wieczoru mierzył się z Tymoteuszem Łopaczykiem.

Były podwójny mistrz FEN w ostatnich dwóch pojedynkach musiał uznać wyższość Adriana Bartosińskiego i Msulima Tulshaeva. Ta pierwsza potyczka zapisała się w historii KSW. Panowie stoczyli morderczą walkę na pełnym dystansie.

Dziś Grzebyk mierzył się z Tymoteuszem Łopaczykiem. Popularny „Miodożer” po wygranych nad Hooiem i nokaucie na Szczepaniaku musiał uznać wyższość Madarsa Fleminasa. Reprezetant teamu Nemesis przed KSW 119 mógł się pochwalić rekordem 13-4.

KSW 119: Grzebyk vs Łopaczyk – kto wygrał?

RUNDA 1. – Łopaczyk szybko skrócił dystans i wpadł z wysokim kopnięciem i middle kickiem. Grzebyk atakował serią bokserskich ciosów, kopnął też uszkodzoną, prawą nogą. Przez uraz palca u stopy walka Andrzeja odsunęła się w czasie. Grzebyk rąbał niemiłosiernie, chciał znokautować ciosem na głowę „Miodożera”. Łopaczyk bynajmniej się nie uginał – również atakował i straszył Grzebyka. Mocny cep Łopaczyka wstrząsnął Grzebykiem! Andrzej broni nie składał i kontynuował ofensywę. Tymoteusz wyprowadzał celne lewe to na głowę, to na tułów. Przyjmował też ciosy na szczękę, jakby chciał pokazać, że rywal nie jest mu w stanie zagrozić. Łopaczyk dobrze mieszał płaszczyzny, bijąc i na doły i na górę. Te drugie sprawiały, że głowa „Double Champa” odskakiwała. Pełna ofensywa Łopaczyka, po którego nawałnicy przewrócił się Grzebyk. Rzeszowianin nie składał broni i starał się zaskoczył „Miodożera”.

RUNDA 2. – Łopaczyk ponownie nie kazał na siebie długo czekać i zbliżył się z ofensywą do Grzebyka. Andrzej odwinął się z prawym, wyprowadzał dłuższe kombinacje od Tymka. Łopaczyk kąsał prostym, a do tego dokładał hakowy na żebra. „Double Champ” na obronę wybrał taktykę „oddaj” i straszył raz po raz sierpami. Łopaczyk po dwóch minutach był już porozcinany, ale nie stopowało go to przed kolejnymi wymianami. Ciężko dyszał „Miodożer”, a Andrzej Grzebyk nie hamował ani na moment. Kolejne proste na nos już unieruchomiły Grzebyka. Łopaczyk nie poszedł za ciosem i choć bił celnie i mocno, to Grzebyk pozostawał w walce. Były pretendent wyprowadzał wiele różnych kombinacji, kradnąc show mieszaniem boksu z kopnięciami. Łopaczyk poszedł po zapasy i obalił Grzebyka.

RUNDA 3. – Andrzej zaczął więcej kopać, ale Łopaczyk potrafił skrócić dystans. Kilka ciosów na głowę, które służyły do podniesienia gardy przez Grzebyka – i obalenie Tymoteusza. „Miodożer” zdobył na chwilę dosiad, ale niewiele z tego wyniknęło. Łopaczyk wrócił do tej pozycji i rąbał z góry ciosami. Grzebyk wił się, ale zamknięty pod siatką przyjął kilka potężnych łokci 12-6. Łopaczyk dał rywalowi trochę miejsca i wskoczył po gilotynę! Grzebyk nie zdołał się wyswobodzić i odklepał!

Wynik: Tymoteusz Łopaczyk wygrał przez poddanie w 3. rundzie.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
20 cze
XTB KSW 119 Radom
Najnowsze
WIDEO