XTB KSW 115: Charzewski z kolejnym zapaśniczym popisem. Pokonał Nahaye’a decyzją sędziów

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 21 lutego 2026

Podczas XTB KSW 115 do akcji powrócił Łukasz Charzewski. Rywalem Polaka był Alioune Nahaye.

Pojedynek czołowych reprezentantów w kategorii piórkowej był istotny dla rozkładu sił w dywizji. Francuz do klatki wchodził jako czwarty zawodnik rankingu, a przy tym niepokonany w KSW. W okrągłej klatce Alioune Nahaye zwyciężał z Eduardem Kexelem jednogłośną decyzją sędziów i nokautując Piotra Kacprzaka w trzeciej rundzie.

Tego ostatniego pokonał też Łukasz Charzewski, notując drugą wygraną w KSW. Przygoda z największą z organizacji nie należy jednak do najbardziej udanych. „Harry” po rozstaniu z FEN wchodził z łatką zawodnika, który może namieszać i szybko dojść do walki o pas. Tymczasem póki co skończyło się na przeplatanej serii przegranych z wygranymi.

KSW 115: Nahaye vs. Charzewski – kto wygrał walkę?

Runda 1.: Nahaye statecznie wyczekiwał na atak Charzewskiego i szybko postraszył go kopnięciem. „Jaguar” posyłał błyskawiczne kopnięcia na Polaka, który bez żadnego przygotowania rzucał się po nogi Francuza. Starszy o rok Nahaye straszył błyskawicznymi kopnięciami i uderzeniami, skutecznie okopywał nogę Charzewskiego. Jeszcze przed połową rundy „Harry” po jednym z low kicków wylądował na deskach. Łukasz wreszcie dostał się do nogi Francuza, ale ten uciekł mu na nogi. Nahaye coraz pewniej czynił sobie w stójce, ale Polak wreszcie zainkasował obalenia. Piękne zapasy Charzewskiego, ale same obalenia to za mało. Zwłaszcza, że w parterze brakowało ciosów.

Runda 2.: Nahaye nie czekał za długo, by zadawać Charzewskiemu kolejne obrażenia. Skupiał się na low kickach, ale pracował też rękoma. Nie zdołał uniknąć grapplerskich zapędów „Harry’ego”, który złapał go w klamrę i rzucił o matę. „Jaguar” wyrwał się i uciekł na nogi, ale nie zdołał oddać Polakowi pięknym za nadobne. Charzewski po kopnięciu przechwycił nogę i wrócił do klinczu. Łukasz sprytnie kopał nogę przeciwnika na siatce i zabrał go na przelot helikopterem.

Runda 3.: Charzewski szybko szukał skrócenia dystansu, Francuz kontrował go kopnięciami na tułów i zdaje się, że jedno z nich trafiło w punkt. Nahaye skontrował próbę obalenia gilotyną, ale „Harry” wyswobodził się i wszedł w półgardę. Charzewski popełnił błąd podnosząc biodra, czym dał rywalowi szansę na ucieczkę. „Jaguar” skorzystał, wrócił na nogi, po czym znów znalazł się na plecach. Francuz nie miał nic do powiedzenia w kolejnych minutach, choć trzeba mu oddać, że próbował rollować i przejąć kontrolę nad pojedynkiem.

Wynik: Łukasz Charzewski wygrał decyzją sędziów.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze