UFC

UFC 274: Oliveira udusił Gaethje. Esparza pokonała Namajunas. Chandler niczym Anderson Silva

Pinterest LinkedIn Tumblr

Krótkie podsumowanie najważniejszych pojedynków gali UFC 274. W main evencie Charles Oliveira udusił Justina Gaethje w pierwszej rundzie. Nie oznacza to jednak, że Brazylijczyk miał łatwą przeprawę z Amerykaninem. Gaethje dwukrotnie trafił bardzo mocnymi ciosami, które zachwiały Oliveirą. Charles kończył pojedynek z rozbitą twarzą jednak trzeba przyznać, że w odpowiednim momencie skontrował Justina, a po przeniesieniu walki do parteru totalnie zdeklasował pretendenta do mistrzowskiego pasa próbując zapiąć armbara i trójkąta, finalnie zapinając ciasne duszenie zza pleców.

Rewanżowy pojedynek Namajunas z Esparzą to starcie, które wielu z nas szybko będzie chciało zapomnieć. Walkę wygrała Carla, która tym samym wróciła na mistrzowski tron po wieloletniej przerwie. Pojedynkowi pań pod względem poziomu i intensywności daleko było choćby do starcia Joanny Jędrzejczyk z Weili Zhang i niewykluczone, że to właśnie rewanż Polki z Chinką wyłoni kolejną pretendentkę do tytułu.

Michael Chandler zanotował fenomenalne zwycięstwo po front kicku, który posłał Tony’ego Fergusona na deski na początku drugiej rundy. Akcja i nokaut wyglądały niemal identycznie do tego, który Anderson Silva zafundował Vitorowi Belfortowi. „Iron” Mike zanotował tym samym bardzo cenne zwycięstwo, które pozwoli mu obrać na celownik kolejnego wysoko notowanego lekkiego. „El Cucuy” zapisał na swoim koncie czwartą porażkę z rzędu, a po raz ostatni mógł poczuć smak zwycięstwa w… 2019 roku, należy się zatem spodziewać, że UFC może w niedalekiej przyszłości zrezygnować z usług 38-letniego Amerykanina.

Comments are closed.