Arman Tsarukyan zabrał głos w sprawie niedoszłego rewanżu z Charlesem Oliveirą. „Ahalkalakets” zakwestionował powody, przez które Brazylijczyk miał zrezygnować z występu na UFC 331 i zasugerował, że były mistrz zwyczajnie nie chciał ponownie z nim walczyć.
Jeszcze niedawno wiele wskazywało na to, że podczas UFC 331 dojdzie do drugiej potyczki Tsarukyana z Oliveirą. Zawodnicy mają już wspólną historię – na UFC 300 stoczyli niezwykle wyrównany bój, który zakończył się niejednogłośnym zwycięstwem Ormianina.
Ostatecznie UFC zestawiło jednak „Ahalkalaketsa” z Mauricio Ruffym. Panowie zmierzą się w co-main evencie wrześniowej gali. W przypadku Oliveiry jako powód niedoszłego występu wskazywano tragiczną śmierć jego klubowego kolegi, Allana Nascimento.
Wątpliwości Tsarukyana wzbudziło jednak to, co wydarzyło się kilka dni później. „Do Bronx” zaczął zamieszczać w mediach społecznościowych nagrania z treningów. Zdaniem Ormianina może to sugerować, że za kulisami sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.
Tsarukyan ostro o Oliveirze. Podejrzewa, że Brazylijczyk uniknął rewanżu
„Ahalkalakets” odniósł się do całej sprawy podczas rozmowy w The Ariel Helwani Show. Tsarukyan przyznał, że rozumie, jak bolesna jest utrata bliskiej osoby, ale jednocześnie zdziwił go błyskawiczny powrót Oliveiry do treningów.
– Przyjaciel Charlesa zmarł i on nie mógł trenować, ale nie rozumiem tego, że trzy czy cztery dni później już trenuje i wraca do przygotowań – powiedział Tsarukyan.
Ormianin podejrzewa, że „Do Bronx” może mieć na horyzoncie inne zestawienie. W tym kontekście wskazał nazwisko Diego Lopesa, który zamierza kontynuować karierę w kategorii lekkiej.
– Prawdopodobnie już ustawili mu walkę z Diego Lopesem. Po prostu szukał wymówki. Strata kogoś jest bardzo ciężka, ale mógłbyś mnie pokonać i zadedykować zwycięstwo swojemu przyjacielowi. Walka ze mną czy z Diego Lopesem? Oczywiście wybrałby Diego Lopesa – powiedział Tsarukyan.
Starcie Oliveiry z Lopesem rzeczywiście jest wymieniane jako jedna z możliwości na przyszłość. Lopes zdecydował się na stałe przenieść do dywizji lekkiej po dwóch kolejnych porażkach z Alexandrem Volkanovskim.
Sam „Do Bronx” ostatnio wystąpił na UFC 326. Były mistrz pokonał Maxa Hollowaya jednogłośną decyzją sędziów i zdobył pas BMF. Brazylijczyk wciąż ma też ambicje mistrzowskie i liczy na powrót do walki o najważniejsze trofeum kategorii lekkiej po wcześniejszej porażce z Ilią Topurią.