UFC

Trener Okniński o plaskaczach, jakie wypłaca zawodnikom! „Jak przed UFC naliściowałem Oleksiejczuka to…”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Trener Okniński odniósł się do ostatniej kontrowersyjnej sytuacji, gdzie podczas przerwy pomiędzy rundami wypłacił potężne liście swojemu synowi. Przypomnijmy, że Adam Okniński przegrał w ostatnim boju z byłym mistrzem KSW, Arturem „Kornikiem” Sowińskim. Całą akcję krytycznie skomentował m.in. trener Łukasz Zaborowski, czy sędzia Łukasz Bosacki.

Jak zaznaczył Okniński w najnowszym wywiadzie dla FANSPORTU TV ten sposób motywowania działał m.in. w przypadku walk Michała Oleksiejczuka na galach UFC.

„Uważam, że te plaskacze były dobre, ale trzeci był za mocny. Trudno to wszystko wyważyć, najgorzej być trenerem swojego syna. Jak trenujesz innego zawodnika to potrafisz wyważyć emocję. Gdy Twoje dziecko walczy, jest to o wiele trudniejsze. Zabiera to dużo zdrowia.”

„W kilku walkach dając te liście, tak pobudziłem zawodnika, że on wychodził do walki… Tak robiłem z Michałem Oleksiejczukiem. Jak wychodził do walki to zamulał, dopóki nie dostał w mordę to się nie odpalał. To ja obejrzałem to i mówię ja mu dam po mordzie przed walką, on się wku***i i wyjdzie gotowy. I to z Oleksiejczukiem działało w UFC. On ma taką naturę, że jak go ktoś wku**i to on chce zabić. Przed UFC go naliściowałem, on się wkurw**ł i jednego zrobił w 45 sekund, drugiego w półtorej minuty. Na jednego działa to, na drugiego to.” – powiedział trener.

Przypomnijmy, że Michał Oleksiejczuk, który przygotowuje się aktualnie w poznańskim Ankosie zawalczy na gali UFC Fight Night 216 w Las Vegas, a jego rywalem będzie doświadczony Albert Duraev.

Komentowanie niedostępne