KSW

Tomasz Romanowski przed KSW 63: „Prawdziwi wojownicy jeszcze nie umarli”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Podczas gali KSW 63 Tomasz Romanowski po raz trzeci wejdzie do okrągłej klatki i zmierzy się w niej z Aleksandarem Rakasem.

Wydarzenie będzie można zobaczyć w systemie PPV w Cyfrowym Polsacie oraz sieciach kablowych, a także na KSWTV.com i Ipla.tv. Transmisja z gali rozpocznie się o godzinie 20:00.

Tomek słynie ze swojego mocnego, bezkompromisowego stylu walki i efektownych akcji w klatce. Dlaczego jednak walczy i wybrał drogę zawodowego fightera?

– Walczę, bo lubię – wyjaśnia Tomek. – Od małego zajmuję się sportem i trenuję sztuki walki. Kocham rywalizację, niezależnie od dyscypliny. Dodatkowo walczenie jest dziś moją pracą, za którą zarabiam w miarę dobre pieniądze. Dzięki temu mogę godnie reprezentować MMA i cieszyć się tym, co robię. Daję dobre walki i widzę, że ludzi to napędza. Robię to oczywiście dla siebie, ale też po części dla kibiców. Póki będę miał zdrowie na pewno będę walczył. Niezależnie od wieku będę też każdego dnia uprawiał sport.

Wraz z wejściem do klatki pojawia się możliwość złapania kontuzji. Tomek stara się jednak nie skupiać myśli na tym aspekcie rywalizacji.

– Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, co może się wydarzyć, ale nie myślę o tym. Taki jest ten sport i kontuzje są w rywalizację wkalkulowane, tak samo jak porażki. Im bardziej bym się na tym skupiał, tym bardziej w trakcie walki mógłbym nie być sobą. Nie dawałbym pewnie takich efektownych pojedynków. Różnie też bywa z kontuzjami i pozory mogą mylić. Są krwawe walki, które wydają się groźne, a ostatecznie po dwóch tygodniach można wrócić do startów, a są wydawałoby się drobne kontuzje, które eliminują na dłużej. Jako zawodowy sportowiec staram się o siebie jak najlepiej dbać, mam też dobry sztab szkoleniowy. Podchodzę więc do sprawy jak najbardziej profesjonalnie.

Pełny wywiad dostępny pod linkiem:

https://www.kswmma.com/news/3645

Comments are closed.