NEWSY

Team X-Gym prowadzony przez Rogerio Camoesa i Josuela Distaka zakończył działalność

Pinterest LinkedIn Tumblr

W pewnym momencie uważany za jeden z najlepszych teamów MMA na świecie X-Gym przestał oficjalnie istnieć.

Kiedy Anderson Silva odnosił największe sukcesy w UFC, a Rafael Cavalcante i Ronaldo Jacare Souza posiadali pasy mistrzowskie Strikeforce „zespół” prowadzony przez Rogerio Camoesa i Josuela Distaka był szanowany zarówno w Brazylii jak i w USA, a fani na całym świecie marzyli o autografach od gwiazd teamu, który powstał jako Black House, a po roku zmienił nazwę na X-Gym.

Około rok temu Camoes i jego partner biznesowy sprzedali część klubu, w którym działał klub fitness. Otrzymali korzystną ofertę i postanowili z niej skorzystać. Zawodnicy mieli mniejsze pole manewru przy treningach jednak mimo tego stale trenowali w części budynku z klatką i matą. Później jednak Jacare wyjechał na Florydę, podobną ścieżką podążyli Alan Patrick i Ary Farias, a Anderson Silva wpadł w kłopoty związane z ciągłymi kontuzjami i zawieszeniem dopingowym. Wylatując do „Spidera” do USA w listopadzie Camoes zebrał wszystkich zawodników i powiedział im, że nie zamierza wracać i kontynuować swojej pracy, gdyż w obecnej sytuacji nie chciał tkwić w klubie do momentu, aż zostanie przy nim garstka zawodników, która miałaby problem aby rozwijać własne umiejętności.

Teraz Camoes ma inne plany, marzy mu się stworzenie klubu oddalonego od Rio de Janeiro, klubu w którym zawodnicy będą trenowali na specjalnych obozach przez okres 3 miesięcy, z dala od żon, dzieci i wszystkich spraw, które powodują, że ciężko jest się skupić na profesjonalnym podejściu do treningu. Camoes wspomniał, że w 1987 roku spędził 45 dni na obozie judo w ośrodku olimpijskim w Colorado Springs i wykonał wtedy największy progres w karierze. Takie warunki chciałby zapewnić swoim zawodnikom w przyszłości.

Comments are closed.