Tag

Mateusz Piskorz

Browsing

Oficjalnie ogłoszono, że Jacek Czajczyński (6-6) i Mateusz Piskorz (8-1) powalczą w Chinach na gali Real FC 3 w Pekinie. Rywalem zawodnika Nastula Team będzie mistrz Real FC w wadze lekkiej – Marcos Souza (2-0). Brazylijczyk obie swoje walki w formule MMA stoczył podczas pierwszego eventu Real FC, gdzie pokonał Fei Liu i Lipenga Zhanga. Czajczyński zmierzy się natomiast z posiadaczem tytułu mistrza DEEP Megaton – z solidnym Kenem Hasegawą (7-0). Japończyk z Kanagawy swoje starcia toczył tylko podczas gal jednej z największych japońskich organizacji. Gala Real FC 3 odbędzie się 20 października w stolicy Chin, Pekinie. Podczas imprezy transmitowanej przez dużą japońską stację telewizyjną Fuji TV mamy podobno zobaczyć legendarną announcerkę Pride, Lenne Hardt.

Przedstawiamy szesnasty odcinek cyklu „Kronika Zawodnika„, a jego bohaterem będzie Mateusz Piskorz – zawodnik Nastula Team i federacji KSW.

myMMA.pl: Od kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?
Mateusz Piskorz: Zacząłem od boksu na warszawskiej Legii w 2008 r.

Co skłoniło Cię do przejścia do MMA?
Od zawsze lubiłem rywalizację i chciałem być wszechstronnym zawodnikiem, tak aby nikt mi nie zagroził na żadnej płaszczyźnie walki. MMA wydało mi się najbardziej atrakcyjnym sportem i cała jego esencją.

Kiedy stoczyłeś swoją pierwszą walkę w MMA i jakie wiążesz z nią wspomnienia?
Pierwszą walkę w mma stoczyłem w sierpniu 2010 roku, była to Młodzieżowa Liga Spartanwear – miałem tam dwa pojedynki. Na te zawody pojechałem praktycznie bez umiejętności parterowych. Pierwszą walkę zremisowałem z zawodnikiem, który miał już walki zawodowe, a drugą przegrałem w drugiej rundzie przez balachę, z doświadczonym już wtedy Michałem Szulińskim z Arrachionu Olsztyn. Pamiętam, że Michał nie miał wtedy przeciwnika i mimo kategorii wagowej wyżej podjąłem rękawice – miło wspominam tamten wyjazd i Michała, który był i jest bardzo sympatycznym gościem.