Tag

KSW 41

Browsing

Mariusz Pudzianowski w przerwie między walkami na gali KSW 41 udzielił krótkiego wywiadu portalowi mma.pl. Oto kilka najciekawszych zdań wypowiedzianych przez popularnego Pudziana: „Nie wiem na ten moment czy moim kolejnym rywalem będzie Karol Bedorf. Wiem tylko, że mam wystąpić w 2017 roku trzy razy. Ja chciałbym bardzo, żeby tak było, a jak to się wszystko potoczy to dowiemy się wkrótce. W przeciągu dwóch tygodni wszystko będziemy wiedzieli, wtedy włodarze KSW „coś” ogłoszą, na pewno będzie fajna niespodzianka, a jak ja to zawsze mówię po malutku, po malutku i do celu. Robiliśmy sobie małe zabawy na treningu z Arturem, na pewno bym go nie zlekceważył, wiem że potrafi przyłożyć.”

Artur Szpilka za pośrednictwem facebooka skomentował sytuację do jakiej doszło na gali KSW 41: „Umiesz leżeć na deskach. Non stop leżałeś. Ja też cię położe” – tak zostałem sprowokowany. Przyjechałem obejrzeć walki i zostałem wezwany do tablicy przez Oświecińskiego … Stało sie , jestem porywczy, następnym razem nie wywołuj wilka z lasu….przepraszam TYLKO kibiców za swoje zachowanie i nikogo innego … Pozdro. Pojawiło się również wywiad udzielony Przeglądowi Sportowemu: https://www.youtube.com/watch?v=QwV8FeXfaBk

W co-main evencie gali KSW 41 na przeciw siebie stanęli „Popek Monster” i Tomasz „Strachu” Oświeciński. Popek bardzo szybko przeniósł walkę do parteru. Upłynęła minuta i Mikołajuw już trzymał Oświecińskiego w krucyfiksie. Później po przejściu i zmianie pozycji Popek znalazł się na górze w pełnym dosiadzie. „Strachu” uparcie wstarał się wrócić do góry jednak chwycił się siatki za co został skarcony przez sędziego. Ten moment skrzętnie wykorzystał Popek i znów przeniósł walkę na matę. Wraz z upływem czasu tempo walki znacznie spadło. Popkowi wyraźnie brakowało tlenu przez co jego aktywność z góry została zminimalizowana. Starcie ciągnęło się jak flaki z olejem a zniecierpliwiona publika zaczęła gwizdać. Niespodziewanie dla wszystkich choć pierwszą rundę zdominował Popek to walka wyszła poza nią. Oświeciński…

Grzegorz Szulakowski zapracował na status pretendenta do pasa mistrzowskiego organizacji KSW. Właściciele Martin Lewandowski i Maciej Kawulski zapowiadali, że wygrany z tego pojedynku aby zyskać szansę walki o pas powinien skończyć pojedynek przed czasem w efektowny sposób. „Szuli” tak właśnie uczynił zapinając ciasnego leglocka na nodze „Szymka”, a sędzia Łukasz Bosacki przerwał pojedynek. https://twitter.com/KSW_MMA/status/944649705371430912

20-letni Salahdine Parnasse zanotował dziesiąte zwycięstwo w profesjonalnej karierze. Francuz udanie zadebiutował w organizacji KSW pokonując nieznacznie na punkty doświadczonego kickboksera Łukasza Rajewskiego. Ku zaskoczeniu fanów zgromadzonych w katowickim Spodku przedstawiany jako grappler Parnasse nie odstawał w stójce od popularnego „Raja”. Najładniejsza akcja walki: https://twitter.com/KSW_MMA/status/944642601680072704

Młody Chorwat rozpoczynał swoją profesjonalną w momencie, gdy Borys Mańkowski miał na koncie dwadzieścia stoczonych walk i pas mistrzowski KSW na biodrach. Od tamtej pory minęło jednak kilka lat i teraz „RoboCop” choć szanuje Borysa to zapowiada, że siła ciosu będzie stała po jego stronie. Oto co Soldić powiedział dziennikarzom Polsatu Sport: „Mańkowski w Polsce to już żywa legenda i niezwykle doświadczony zawodnik. Mam dużo szacunku do niego i naprawdę doceniam jego osiągnięcia. Gdybym był przygotowany na 100 % na pewno mógłbym pozwolić sobie na walkę w każdej płaszczyźnie, a w tym wypadku moją bronią będą ręce. Naprawdę mocne ręce. Wiem na swoim przykładzie, że walka z leworęcznym przeciwnikiem to zupełnie inna bajka. Sam sparując z takimi zawodnikami mam sporo…