Tag

KSW 24

Browsing

Rafał Błachuta (7-2) zmierzy się ostatecznie z Robertem Radomskim (11-2) na grudniowej gali KSW 25 we Wrocławiu. Zawodnik No Limits Kwidzyn miał się już zmierzyć z Radomskim na gali KSW 24, ale jak wiadomo undercard został przesunięty na późniejszą imprezę. Wyłącznie fighter Silesian Cage Club od początku widniał w karcie walk KSW 25, a co za tym idzie spekulowano, że zmierzy się z innym rywalem. Koniec końców walka pozostanie jednak bez zmian i do rozpiski gali na oficjalnej stronie Konfrontacji dołączono również Błachutę.

Wpis z facebooka Karoliny Kowalkiewicz:

„Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono…”

Moja ostatnia walka nie należała do lekkich, a wręcz przeciwnie, był to najcięższy pojedynek jaki stoczyłam w mojej krótkiej karierze. Nie walczyłam tutaj tylko z przeciwnikiem ale i z samą sobą i z własnymi słabościami.

Wychodząc do ringu czułam się naprawdę fatalnie, i miałam świadomość tego, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że na końcu starcia to nie moja ręką powędruje do góry… Nie wyobrażałam sobie jednak aby nie zawalczyć w mojej, kochanej, rodzinnej Łodzi .
W pierwszej rundzie zmobilizowałam wszystkie moje siły i chciałam „ubić” swoją przeciwniczkę. Niestety nie udało się. Na kolejne rundy zabrakło mi energii. Każda minuta to była walka o przetrwanie. Sił dodawał mi jedynie doping publiczności, wiedziałam, że gdzieś tam na trybunach siedzi moja „sportowa rodzina”. Oni liczyli na mnie, a ja nie mogłam ich zawieść. Przetrwałam . Zwyciężyłam.
Niestety nie potrafiłam cieszyć się z wygranej ponieważ dotarły do mnie informacje, że nie powinnam wygrać tej walki… Zdaje sobie sprawę z tego, jak czasami wygląda sędziowanie i to nie tylko w Polskim MMA. Często „pomaga” się swojemu zawodnikowi. Bałam, że to samo spotkało mnie. Zamiast świętować, wypytywałam się wszystkich czy wynik nie jest naciągany. Nie zależy mi na tym aby tylko wygrywać, chcę aby te zwycięstwa były sprawiedliwe i zasłużone. Gdyby było inaczej sama złożyłabym protest i oddała symbolicznie puchar Simonie.
Dopiero w niedzielę na spokojnie obejrzałam walkę, kilkanaście razy… Wygrałam. Moje zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone. Kamień spadł mi z serca.

Ta walka kosztowała mnie naprawdę bardzo dużo zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Było to dla mnie niesamowite doświadczenie, sprawdzian i lekcja pokory. Cieszę się, że tak się stało bo dzięki temu wiem na co mnie stać i czuję się dużo silniejsza.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich „hejterów” i życzę Wam naprawdę dużo szczęścia i spokoju, oraz pasji której będziecie chcieli poświęcić całe życie…

Jeszcze raz z całego serca chciałam podziękować tym, którzy mnie wspierali. ..

Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam ;) <3
KK

Artur Sowiński (13-7, 2 NC) tak, jak inni zawodnicy, którzy wystąpili na gali KSW 24, podziękował za wsparcie. Oprócz tego wrzucił na swoją stronę także zdjęcie rentgenowskie swojego złamanego nosa. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim tym którzy w sobotni wieczór podczas gali KSW 24 trzymali za mnie kciuki! Niestety uraz jakiego doznałem w trakcie walki nie pozwalał na jej dalszą kontynuacje, w związku z tym mój pojedynek z Anzorem został uznany za nieodbyty. W tym miejscu chciałbym również przeprosić wszystkich tych którzy czują niesmak związany z finałem tej walki, mogę jednak Was zapewnić, że to jeszcze nie koniec!

Oświadczenie Karoliny Kowalkiewicz po walce na gali KSW 24:

Bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie w przygotowaniach do KSW 24 moim sponsorom, a w szczególności Panu Piotrowi Misztalowi, który jest moim głównym sponsorem. Dziękuję także firmom Pit Bull West Coast PL za regularne wsparcie i ciuchy do walki, firmie FitMax – The champions choice za odżywki i pomoc dietetyka, Centrum Medycznemu MML za opiekę oraz firmie Professional Fighter za sprzęt do treningu. Chciałam również podziękować moim trenerom, najlepszemu na świecie Marcinowi Rogowskiemu oraz Pawłowi Bobnisowi i Łukaszowi Góralowi. Dziękuję także kolegom z klubu i całej wielkiej rodzinie Gracie Barra Łódź, a przede wszystkim Damianowi, Dominikowi, Marcinowi, Dawidowi, Oliwierowi i Kasi. Dziękuję fizjoterapeucie Łukaszowi Stachlewskiemu oraz fryzjerce Joannie Chomiuk za zrobienie warkoczyków na walkę. Podziękowania za wsparcie dla Instytutu Krav Maga Polska. Szczególnie dziękuję zaś tym, którzy w sobotę trzymali za mnie kciuki przed telewizorami i dopingowali w Atlas Arenie. Dzięki Wam przetrwałam kryzys i odniosłam zwycięstwo.