Tag

Kronika Zawodnika

Browsing

Przedstawiamy siedemnasty odcinek cyklu „Kronika Zawodnika„, a jego bohaterem będzie Damian Pronobis.

myMMA.pl: Od kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?
Damian Pronobis: Przygodę ze sportem zacząłem w wieku 17 lat , a dokładnie jak skończyłem karierę ze sportem siłowym tzw dwubojem .

Co skłoniło Cię do przejścia do MMA?
Hmmm… to było tak , ze skoczyłem karierę ze sportem siłowym, jakiś czas pózniej widziałem na internecie walki w klatkach i bardzo mnie to zainteresowało . Oglądałem przez jakiś czas te walki i rozmyślałem nad tym czy tam bym się nadał i czy bym dał rade . Któregoś dnia siedząc na komputerze przyszedł do mnie mój ojczym i zobaczył co oglądam , zapytał się mnie czy chciał bym coś takiego robić. Więc powiedziałem ze jestem zainteresowany A on na to ze ma znajomego który prowadzi treningi związane z MMA co bardzo mnie ucieszyło . Znajomym okazał się Krzysztof Kułak,który aktualnie jest moim trenerem.

Kiedy stoczyłeś swoją pierwszą walkę w MMA i jakie wiążesz z nią wspomnienia?
Swoja pierwsza walkę stoczyłem w Pazdzierniku 2010. Wspomnienia wiążące się z nią to,to że mój przeciwnik był starszy,wyższy więc było ciężko prowadzić walkę. Jednak jak na moją pierwszą zawodową walkę wypałem bardzo dobrze,ponieważ zawodnik,który był bardziej doświadczony miał ze mną trudności,jednak doświadczenie o którym wspomniałem wcześniej wzięło górę i teraz mam małą pamiątkę w postaci rozcięcia na czole,dzięki któremu mam większą determinację i chęc osiągania dalszych sukcesów.

Przedstawiamy szesnasty odcinek cyklu „Kronika Zawodnika„, a jego bohaterem będzie Mateusz Piskorz – zawodnik Nastula Team i federacji KSW.

myMMA.pl: Od kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?
Mateusz Piskorz: Zacząłem od boksu na warszawskiej Legii w 2008 r.

Co skłoniło Cię do przejścia do MMA?
Od zawsze lubiłem rywalizację i chciałem być wszechstronnym zawodnikiem, tak aby nikt mi nie zagroził na żadnej płaszczyźnie walki. MMA wydało mi się najbardziej atrakcyjnym sportem i cała jego esencją.

Kiedy stoczyłeś swoją pierwszą walkę w MMA i jakie wiążesz z nią wspomnienia?
Pierwszą walkę w mma stoczyłem w sierpniu 2010 roku, była to Młodzieżowa Liga Spartanwear – miałem tam dwa pojedynki. Na te zawody pojechałem praktycznie bez umiejętności parterowych. Pierwszą walkę zremisowałem z zawodnikiem, który miał już walki zawodowe, a drugą przegrałem w drugiej rundzie przez balachę, z doświadczonym już wtedy Michałem Szulińskim z Arrachionu Olsztyn. Pamiętam, że Michał nie miał wtedy przeciwnika i mimo kategorii wagowej wyżej podjąłem rękawice – miło wspominam tamten wyjazd i Michała, który był i jest bardzo sympatycznym gościem.