Tag

Kong

Browsing

Tom „Kong” Watson niestety nie wystąpi na gali UFC w Manchesterze. Faworyt publiczności zmaga się z bliżej nieokreśloną kontuzją, która wyklucza go z treningów na okres od ośmiu do dziesięciu tygodni. Watson chce wrócić do octagonu pod koniec 2013 roku jednak niewiadomo czy UFC znajdzie dla niego miejsce w mocno obsadzonych galach numerowanych. Joe Silva po zastępstwo sięgnął do Szwecji, gdzie na swą kolejną szansę czekał „Jycken„, czyli Magnus Cedenblad. 31-letni Szwed ostatni raz walczył w octagonie 31 sierpnia na UFC 164 i w doskonałym stylu poddał gilotyną Jareda Hammana w 57 sekundzie pierwszej rundy. Mimo wszystko jest to dla Sakary łatwiejszy rywal, a Anglicy zapewne żałują, że Watsona nie zastąpiono innym Brytyjczykiem.

Tom „Kong” Watson przywita na brytyjskiej ziemi Alessio Sakarę. 31-letni Anglik do tej pory zanotował w UFC ujemny bilans i z pewnością będzie chciał się odkuć po porażce z Thalesem Leitesem. Rówieśnik Watsona z American Top Team stanie przed ostanią szansą uratowania kontraktu z najlepszą organizacją MMA na świecie. „Legionarius” zanotował trzy porażki z rzędu i będzie musiał ostro trenować, by pokonać Watsona na jego terytorium. Więcej informacji o gali UFC w Anglii wkrótce.

Tom Watson z pewnością jest największym wygranym gali UFC on Fuel TV 7. Reprezentant gospodarzy przetrwał nawałnicę ciosów oraz kilka sprowadzeń Stanislava Nedkova i w drugiej rundzie pojedynku odwrócił losy walki na swoją korzyść. „Kong” poza sumą zakontraktowaną na stałą pensję po walce zarobił także dwa bonusy! Watson wzbogacił zatem swoje konto o 100 000 dolarów zgarniając nokaut wieczoru oraz udział w najlepszej walce wieczoru. Z pewnością wartość marketingowa tego zawodnika znacznie wzrosła i kolejny pojedynek stoczy już na głównej karcie walk – wszak udało mu się pokonać niepokonanego do tej pory Bułgara dodatkowo finuszując walkę w iście królewskim stylu. Watson, którego zatrudnienie niegdyś sondowało KSW w dotychczasowej karierze największe sukcesy odnosił na rodzimym terytorium, gdzie dzierżył pas organizacji BAMMA. Solidna szczęka oraz doskonała wydolność zapewniły Anglikowi aprobatę prezydenta UFC Dany White’a, który na twitterze emocjonował się postawą obu zawodników. W pozbawionej wyraźnych pretendentów do pasa mistrzowskiego dywizji średniej najłatwiej przeskoczyć kilka szczebelków wzwyż drabinki i zyskać miano oficjalnego pretendenta do pasa, którego właścicielem jest Anderson Silva. Czy Watson jest zawodnikiem, który na stałe wpisze się w czołówkę dywizji średniej, o tym z pewnością przekonamy się wkrótce.