Tag

dywizja półśrednia

Browsing

Demian Maia w bardzo ciekawy sposób wypowiedział się po zwycięstwie na gali UFC 211: „Nie zamierzam się zmieniać, nie sprzedam się dla pieniędzy. Wielu ludzi podchodzi do mnie i mówi mi, że powinienem rozpocząć trash talk, że powinienem obrażać innych zawodników. To jest sprzeczne z moją filozofią i moimi zasadami. Jestem kim jestem i jestem wzorem dla ludzi, dla moich dzieci. Chcę pokazać, że do sukcesu można dojść ciężką pracą będąc normalnym, spokojnym człowiekiem. Prędzej umrę niż zmienię swoje nastawienie i podejście.”

Rory MacDonald nie tylko nie był zadowolony ze swojej postawy po walce na gali UFC w Ottawie, lecz wspomniał przy okazji, że boryka się z problemem którym jest ciągle łamiący się nos. „Nie wiem co mam zrobić, złamałem nos kilkukrotnie przed tą walką. Nie mam pojęcia jak to zaleczyć, odpuściłem treningi dałem sobie czas, mimo tego potem ponownie nos był złamany. Nie wiem czy operacja będzie dobrym rozwiązaniem jednak na pewno skorzystam z porad specjalistów i zagłębię się bardziej w ten temat. Chciałbym, żeby nos był twardszy, chciałbym to naprawić.”

Jednym z najbardziej oczekiwanych pojedynków gali FEN 12 Feel the Force, która odbędzie się już 20 maja we Wrocławiu w legendarnej Hali Stulecia, jest starcie MMA w wadze półśredniej z udziałem byłego  zawodnika UFC Pawła Pawlaka, który zmierzy się z brazylijskim zawodnikiem Igorem Fernandesem. „To będzie pierwszy zawodnik z Brazylii w naszej organizacji i kolejny polski zawodnik z największej światowej organizacji walk MMA, jaką jest UFC. Dodatkowo trafiają do naszej atutowej dywizji półśredniej, która jest najlepszą w Polsce, a niedługo może i w Europie. Sam jestem ciekaw, jak wypadnie ta egzotyczna konfrontacja” – powiedział prezes Paweł Jóźwiak o tym arcyciekawym zestawieniu. 27-letni Paweł Pawlak z Łodzi to jeden z najzdolniejszych polskich zawodników MMA, który trafił do UFC i walczył tam…

Na ostatniej gali KSW oglądaliśmy zwycięstwo Rafała Moksa. „Kulturysta” odbił się od dna pokonując w pięknym stylu Marcina Naruszczkę jednak mimo wszystko powstała patowa sytuacja w dywizji półśredniej. Trenujący na coraz wyższych obrotach Borys Mańkowski być może powróci na gali KSW 23, oczywiście jeśli rehabilitacja będzie przebiegała po jego myśli. Wydaje to się jednak mało prawdopodobne, że organizacja KSW zestawi rewanżowy pojedynek Saidova z Mańkowskim po tak długiej przerwie tego drugiego. Na konferencji prasowej po gali KSW 22 padło pytanie jak rysuje się przyszłość zawodnika ze Szczecina i czy otrzyma drugą szansę walki o pas mistrzowski. Martin Lewandowski odpowiedział, że Rafał musi wygrać jeszcze jedną walkę, by powtórnie myśleć o walce o złoty pas dywizji półśredniej. Ta odpowiedź podkreśliła braki kadrowe federacji w tej dywizji, a my po raz kolejny postaramy się udowodnić Wam, że kilka nazwisk została zbyt szybko skreślonych.
Ruben Crawford [13-2] stoczył dla federacji KSW trzy pojedynki, dwa zwycięstwa zapewniły mu awans do finału turnieju wagi półśredniej i pojedynek na gali KSW 15, gdzie po decyzji sędziowskiej przegrał z Aslambekiem Saidovem. 23-letni Niemiec zaprezentował się bardzo dobrze, a od momentu porażki z Saidovem odniósł pięć zwycięstw i zgarnął kilka pasów mistrzowskich. Pytanie czy Crawford będzie chciał walczyć w limicie do 77kg czy też wolałby bić się w kategorii lekkiej. Specjalista od grapplingu ma zakontraktowany pojedynek na 13 kwietnia. Na kolejnej gali Respect Fighting Championship skrzyżuje rękawice z innym asem parterowym, weteranem M-1 Danielem Weichelem [31-8] i będzie to z pewnością jedna z najważniejszych walk w niemieckim MMA w tym roku. Warto ściągnąć go po raz kolejny do KSW, jest młody, głodny walk oraz tytułów, a zarazem lubiany przez Polskich fanów.
Robert Radomski [11-2] to kolejny znany włodarzom KSW zawodnik dodatkowo trenujący w klubie, z którym federacja chętnie współpracuje. Radomski walczył na tej samej gali, na której pod egidą KSW debiutował Crawford. Zawodnik Silesian Cage Club odniósł zwycięstwo w pojedynku z Wandersonem Silvą jednak kontuzja odniesiona w walce uniemożliwiła mu dalszy udział w turnieju. Od czasu walki dla KSW Radomski odniósł pięć zwycięstw notując zaledwie jedną porażkę, niestety właściciele najlepszej europejskiej organizacji nie sięgnęli po fightera ze Śląska i jego kontrakt z federacją wygasł.
Ostatnimi czasy zakontraktowano Mateusza Zawadzkiego [8-1-1, 10 w rankingu myMMA.pl] jednak „Barni” najpewniej będzie zbijał wagę do niższej kategorii. Warto jednak spojrzeć na wspomniany ranking, gdyż wyżej znajdują się ciekawe nazwiska jak Mateusz Teodorczuk [8-2] czy Robert Jocz [20-8]. Pierwszy ostatnimi czasy skupił się na walkach na Wyspach Brytyjskich i idzie mu to całkiem dobrze. Drugi to weteran polskiej sceny MMA, który walczył z takimi zawodnikami jak Lucio Linhares, Dion Staring, Mikhail Zayats czy Tor Troeng. Jocz jest weteranem KSW przegrał pojedynki z Carmontem i Mendesem jednak było to 6-7 lat temu i jego powrót do KSW byłby doskonałym ukoronowaniem kariery tego lubianego zawodnika, który zawsze w ringu zostawia całe serce.
Na koniec dodam tylko, że dobrych zawodników w tej kategorii wagowej zagranicą nie brakuje, a nie możemy bać się tego, że mistrzem w którejś dywizji będzie obcokrajowiec.

Kolejna informacja, o której w kuluarach mówiło się od dawna. Maciej Jewtuszko z Berserker’s Team jakiś czas temu zapowiedział, że jeśli byłaby taka opcja chętnie przeniósłby się do kategorii wyżej ze względu na coraz większe problemy ze ścinaniem zbędnych kilogramów. „Irokez” jest wysokim zawodnikiem i musi wykonać katorżniczą pracę, by uzyskać wymagany limit dywizji lekkiej. Jewtuszko wyraził chęć walki z Saidovem, a zawodnik z Olsztyna w wywiadzie po gali KSW 22 potwierdził nam, że były prowadzone jakieś rozmowy w tym temacie. Aslambek nie ma nic przeciwko jednak przyznał, że będzie walczył z każdym kogo na rywala zaproponuje mu KSW. Postaramy się w najbliższym czasie potwierdzić tą informację u właścicieli KSW.