Szymon Kołecki zabrał głos po głośnej porażce Arkadiusza Wrzoska na gali XTB KSW 119. Były mistrz olimpijski nie zgodził się z opiniami, według których o wyniku walki przesądziła przede wszystkim przewaga kilogramów po stronie Stefana Vojčáka.
Arkadiusz Wrzosek po raz ostatni wystąpił podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu. Jego rywalem był Stefan Vojčák, który przez wielu kibiców i ekspertów był skazywany na porażkę jeszcze przed wejściem do klatki. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. „Mutant” najpierw naruszył reprezentanta WCA Fight Team, następnie sprowadził walkę do parteru, a ostatecznie zakończył ją efektownym poddaniem przy użyciu duszenia klatką piersiową.
Kołecki: To nie kilogramy były kluczowe
Po walce pojawiło się wiele komentarzy sugerujących, że decydujące znaczenie miała przewaga fizyczna Vojčáka. Inaczej na całe starcie spojrzał Szymon Kołecki, który w rozmowie na kanale FightSportPL wskazał przede wszystkim na różnicę w umiejętnościach w określonych płaszczyznach MMA.
– Gdyby Arek utrzymywał dystans, pracował na nogach i nie pozwalał się klinczować, to ta różnica wagi nie miałaby większego znaczenia. Oczywiście masa pomogła Vojcakowi przy samym duszeniu, ale przede wszystkim miał większe umiejętności w klinczu, zapasach i parterze. To było widać po kolejnych próbach poddań. Nie można wszystkiego tłumaczyć wyłącznie piętnastoma kilogramami przewagi – powiedział Kołecki.
Były mistrz olimpijski zwrócił uwagę, że Wrzosek popełnił błąd, wdając się w elementy walki, w których jego przeciwnik czuł się zdecydowanie pewniej. Zdaniem Kołeckiego odpowiednie utrzymywanie dystansu mogło całkowicie zmienić przebieg pojedynku.
Co ciekawe, sam Szymon Kołecki od dłuższego czasu łączony jest z powrotem do KSW. Główną przeszkodą pozostają kwestie finansowe, jednak nie jest tajemnicą, że były mistrz olimpijski pozostaje w kontakcie z Martinem Lewandowskim. Niewykluczone więc, że w przyszłości ponownie zobaczymy go w okrągłej klatce największej polskiej organizacji MMA.