Sztywniutko i pełna kulturka – GROMDA przedstawia MORDY Z FERAJNY

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 06 maja 2026

Wielkimi krokami zbliża się gala GROMDA 25. Organizacja regularnie zamieszcza kolejne wideo promujące wydarzenie i takie też wleciało na kanał YouTube.

To nie jest wieczorek zapoznawczy w lokalnym domu kultury. To spotkanie GROMDZIARZY „MORD Z FERAJNY”, gdzie zapach drogiej wody kolońskiej miesza się z aromatem świeżej krwi. Różne charaktery, odmienne życiorysy pisane na marginesie kodeksu karnego, a teraz jedna wspólna droga – prosto na mały, betonowy ring GROMDY.

Oglądaj NA ŻYWO na GROMDA.tv. Bilety dostępne na eBilet. Uwaga! Limitowana liczba wejściówek.

GROMDA przedstawia „Mordy z Ferajny”

Scenariusz jest prosty jak konstrukcja bejsbola: żadnych rękawic, żadnych sędziów z kompleksami i – co najważniejsze – absolutne zero leszczy. Tutaj „wynalazki” zostają w domu, żeby nie pobrudzić swoich markowych dresów. Na placu boju zostają tylko ci, którzy wiedzą, co to znaczy „sztywniutko”.

To nie jest tylko sport – to elegancja ulicznego wp*rdolu podana w sosie na ostro.

Oto ekipa. Poznaj artystów ulicznego wpi*erdolu:

– SCARFACE: Mózg operacji z manierami hrabiego i pięścią jak kowadło. Zawsze w wyprasowanym dresiku, nawet gdy właśnie kogoś pakuje do bagażnika.

– ARNI: Narwany jak pitbull na amfetaminie. Sypie żarcikiem, gdy właśnie rozwalił ci nos przez pomyłkę. Nieobliczalny, cichy i szybki jak plotka na osiedlu.

– PIASEK: Spec od logistyki i eleganckiego spuszczenia wpi*erdolu. Zawsze ma plan B, C i granat w schowku. Kocha dobre solóweczki i szybkie rozliczenia – zwłaszcza te na gołe pięści.

– MARIO: Legenda. Człowiek, który pamięta czasy, gdy zasady znaczyły więcej niż pieniądze. Spokojny jak tafla wody, dopóki ktoś nie zapyta o jego emeryturę. Wtedy zmienia się w maszynę do mielenia mięsa.

– WASYL: Dyplomata od brudnej roboty. Ma tyle blizn, że można na nim grać w kółko i krzyżyk. Nie mówi dużo, bo wychodzi z założenia, że trzask pękających żeber to najpiękniejsza muzyka.

– ZIOMUŚ: Mały, nabity, gotowy do detonacji. Skacze do gardła każdemu, kto ruszy słabszego. Ma alergię na cwaniactwo i wielkie serce do bitki. Nienawidzi gnębicieli, ale uwielbia się napierdalać – im większy rywal, tym głośniejszy wybuch.

– LUTA: Wygląda, jakby urwał się z drzemki, a w głowie cały czas rozkminia teorie spiskowe. Budzi się tylko po to, żeby komuś wyłączyć światło. Śni o pasie mistrzowskim GROMDA, a w międzyczasie serwuje rywalom bilet w jedną stronę do krainy snu.

– LISEK: Wyznawca ulicznego wpi*rdolu. Dla niego dym to tlen, a krew to perfumy. Nie pyta „za co”, pyta „gdzie”. Robi rzemieślniczą robotę na gołe pięści i jara się każdym pękniętym żebrem jak dziecko nową zabawką.

… no i oczywiście:

– DON MARIO: Złoty kajdan na szyi, garniak od krawca i ryk, który prostuje kręgosłupy. Gdy drze mordę, słońce gaśnie ze strachu. Twardy jak bruk, obity życiem człowiek z zasadami. Albo go słuchasz, albo znikasz z mapy.

Przygotujcie się na uderzenie czystej, polskiej siły. Już wkrótce ta legendarna waleczność i niezłomność powrócą tam, gdzie ich miejsce – do krwawego ringu. Nadchodzi czas prawdy, czas hartu ducha i bezkompromisowego starcia. Zobacz to na własne oczy podczas gali GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI. Brutalny turniej walk na gołe pięści, w którym przetrwają tylko najtwardsi.

Bądź świadkiem historii. Już 29 maja oglądaj na żywo wyłącznie na GROMDA.tv.

Źródło: informacja prasowa.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze