BELLATOR

Stephen Espinoza: „Tylko Bellator i Showtime Boxing da Ngannou możliwość równoczesnych startów w MMA i boksie!”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Stephen Espinoza, prezes Showtime Sports w rozmowie z Insider wyraźnie podkreślił zainteresowanie usługami Francisa Ngannou. Espinoza uważa, że jeśli mistrz UFC dołączy do jego grupy to spokojnie będzie mógł łączyć starty w boksie z walkami w MMA.

Stephen Espinoza, prezes Showtime Sports ma jasne przesłanki ku temu by móc postawić taką tezę. Wszystko przez fakt, że Bellator MMA oraz Showtime Boxing mają tego samego właściciela, grupę Paramount.

Oczywiście są to spółki które funkcjonują oddzielnie, ale zdecydowanie łatwiej byłoby im wykonać jeden czy dwa telefony i dogadać temat aniżeli w momencie, gdy Ngannou chciałby walczyć dla dwóch zupełnie nie powiązanych ze sobą podmiotów.

„Nie ma nikogo innego na świecie kto zapewniłby mu możliwość startu zarówno w boksie jak i w MMA na takim poziomie na jakim jesteśmy w stanie zrobić to jako Showtime Boxing i Bellator. Tylko Bellator i Showtime Boxing da Ngannou możliwość równoczesnych startów w MMA i boksie! My możemy mu zapewnić pełną swobodę, ponad to możemy złożyć lukratywną ofertę ponad to umożliwiając zawodnikowi możliwość rozwoju kariery pięściarza i zawodnika MMA równolegle. Wydaje mi się, że w przypadku Francisa nie chodzi ogółem o jego samego, czy też o konkretne nazwiska rywali. Wręcz przeciwnie chodzi o to, aby wysłać wiadomość do zawodników, którzy są w UFC lub tych, którzy będą chcieli z nimi podpisać kontrakty. Francis Ngannou miał wszystkie atrybuty po swojej stronie w trakcie negocjacji i chciał zrobić coś na rzecz zawodników MMA dlatego te rozmowy trwały długo i ostatecznie upadły. Tylko, że paradoksalnie to nie Francis, a UFC miało więcej do stracenia, gdyby dali mu nawet lepszą ofertę. Dlaczego? Dlatego, że oni mają wypracowany model biznesowy, a to co proponował Francis wychodziło poza ich obszar działania. Mają pewną strukturę, której nie chcą nagiąć i zniszczyć nawet dla kogoś tak doskonałego pod względem umiejętności jak Ngannou.”

Co ciekawe Stephen Espinoza zapytany o rzekomą ofertę Ngannou ze strony PFL podjął się porównania organizacji Bellator i PFL. Oto co powiedział prezes Showtime Sports:

„Jak spojrzysz na to jakich mamy zawodników to dojrzysz u nas zdecydowanie większą głębię zarówno jak chodzi o uznane nazwiska jak i o utalentowanych młodych zawodników. Nie chcę tu absolutnie mówić niczego złego na temat zawodników PFL ponieważ także mają u siebie świetnych fighterów, jednak każdy kto zna się na MMA patrząc na top 10 przyzna, że to u nas ogółem są lepsi zawodnicy. PFL stara się być głośniejsze w swoich ruchach, medialnie robią szum natomiast Bellator uznaje, że najlepsze efekty przychodzą w ciszy i daje zawodnikom zaprezentować to co najlepsze jak chodzi o umiejętności.”

Na sam koniec rozmowy Espinoza wrócił do Francisa Ngannou:

„Bez dwóch zdań ktokolwiek zatrudni Francisa Ngannou ten będzie mógł liczyć na potężny dopływ popularności i zainteresowania fanów. Wszystko przez to, że nim interesują się ludzie ze świata boksu, on sam chce boksować, ale ma także jeszcze wiele do pokazania w MMA. Wszystko zależy od niego samego, może sam wybrać czy chce na początek wielkiej walki, czy będzie powoli dobierał przeciwników, a może walczył raz w boksie, a raz w MMA. Świat stoi przed nim otworem, a z biznesowego punktu widzenia nie ma na świecie organizacji, która nie chciałaby wykonać telefonu do Francisa i zaproponować współpracy.”

Komentowanie niedostępne