UFC

Shane Burgos jednogłośnie pokonuje Billy’ego Quarantillo. Kolejna wojna na dzisiejszym UFC!

Pinterest LinkedIn Tumblr

W drugiej walce karty głównej gali UFC 268

W pierwszej rundzie zawodnicy poszli na wojne, szedł cios za ciosem, kopnięcie za kopnięciem. Jednak widać było na pierwszy rzut oka, że to Quarantillo był dużo bardziej skuteczny w tych wymianach, ale Brugos nie był mu dłużny, i starał się odpowiadać na akcje zawodnika z Nowego Jorku. Jednak widać było dominację Qurantillo w stójce, co mogło zdziwić, bo jest mu zdecydowanie bliżej do parteru.

W drugiej rundzie doszło do kontynuacji tego, co było w pierwszej. Po raz kolejny obaj poszli na absolutną wojnę. Na początku Quarantillo poszedł po sprowadzenia, chociaż Burgos skutecznie go zniechęcił do dalszych prób, wymierzając w głowę rywala kilka mocnych ciosów, co skutkowało późniejszą zmianą pozycji, i to Burgos przyciskał przeciwnika do ogrodzenia klatki. Po rozerwaniu tego klinczu Burgos kąsał rywala ciosami, oraz kluczowymi dla dalszego przebiegu walki lowkickami.

Trzecia runda to ponownie świetna bitka, chociaż tutaj już wkradło się zmęczenie oraz uraz łydki u Amerykanina, przez co nawet lekkie kopnięcie skutkowało utratą równowagi u Billy’ego, co skutkowało tym, że dużo częściej kleił się do nóg Shane’a Burgosa. Choć trzeba oddać że Burgos świetnie kontrolował te sprowadzenia. Walka ta jest kolejnym mocnym kandydatem do walki roku, i trzeba przyznać że obaj poszli na tę walkę przygotowani jak na wojnę.

Comments are closed.