UFC

Sędzia walki wieczoru UFC 281 zabrał głos! „Decyzje trwają chwile, a sumienie jest wieczne”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Na temat zatrzymania w walce wieczoru UFC 281 wypowiedzieli się niemal wszyscy. Głos zabrała również główna osoba tego „zamieszania”, czyli sędzia Marc Goddard.

Main event gali UFC 281, która miała miejsce w miniony weekend w Madison Square Garden, przykuł uwagę wielu osób. Alex Pereira mimo tego, że już dwukrotnie przed kilkoma laty pokonywał Israela Adesanyę, był skazywany na porażkę w walce o pas mistrzowski wagi średniej.

Pierwsze 20 minut pokazało, że eksperci się nie mylili. Według oficjalnych kart punktowych „The Last Stylebender” prowadził 3-1 w punktacji rund, ostatnia powinna być tylko formalnością. Sprawę z tego zdawał sobie też narożnik Alexa Pereiry, który polecił mu, by ten poszukał skończenia.

To też Brazylijczyk uczynił. Atakował od samego początku ostatniej odsłony i w końcu naruszył Nigeryjczyka sierpem, po czym niedługo później zasypał go salwą ciosów. Marc Goddard przerwał męczarnie Adesanyi, który zaliczył drugą porażkę w karierze.

Były już champion nie był zadowolony z interwencji arbitra. Jak mówił już kilka dni po UFC 281 w programie The MMA Hour:

Wiedziałem co się dzieje, nie byłem podłączony. Moje zmysły reagowały odpowiednio, gdy zostałem przyparty do siatki chciałem kiwać na boki, lewo, prawo tak by znaleźć drogę wyjścia z opresji. Zachwiałem się ze względu na kontuzję nogi, którą zacząłem odczuwać mniej więcej w połowie drugiej rundy. Już wtedy próbowałem wykonać szybki krok i poczułem, że coś jest nie tak.

Myślę, że sędzia ringowy spojrzał na mnie, a kiedy się potknąłem i zachwiałem odebrał to tak, że ciosy Alexa mną wstrząsnęły, pomyślał że szykuje się ciężki nokaut i postanowił wkroczyć między nas by przerwać starcie. Ja naprawdę nie kłamię, wiem dobrze jak się czułem i co działo się w walce.

Uznany w świecie trener MMA, Firas Zahabi, który szkolił między innymi samego Georgesa St-Pierre’a mówił wprost, że gdyby nie arbiter, to Pereira mógłby ciężko znokautować rywala, co mogłoby skutkować zakończeniem kariery.

Głos wreszcie zabrał też główny prowodyr dyskusji, czyli Marc Goddard. Brytyjski sędzia opublikował na Twitterze wpis, w którym odniósł się do swojej decyzji.

Dziękuję wszystkim, którzy rozumieją rolę, jaką odgrywamy – ochrona jest najważniejsza. Decyzje trwają chwile, a sumienie jest wieczne. Czuję się zaszczycony, błogosławiony i wdzięczny. Na największej możliwej scenie z i dla wojowników – to oni pozostają Królami.

Komentowanie niedostępne