yły mistrz wagi średniej UFC Sean Strickland nie ma wątpliwości przed kolejnym występem. Amerykanin uważa, że nadchodzące starcie z Anthonym Hernandezem może okazać się najtrudniejszym pojedynkiem w jego dotychczasowej karierze.
Sean Strickland oraz Anthony Hernandez uchodzą za jednych z najbardziej twardych zawodników współczesnego MMA. Obaj słyną z widowiskowego stylu walki w klatce, a także mocnych osobowości poza oktagonem.
Dla Stricklanda konfrontacja z Hernandezem na gali UFC Houston ma ogromne znaczenie w kontekście powrotu do walki o pas. Będzie to jego pierwszy występ od czasu porażki z Dricus du Plessis na UFC 312 w ubiegłym roku. Z kolei „Fluffy” przystąpi do walki będąc na fali efektownej serii zwycięstw i coraz głośniej mówi się o nim jako o potencjalnym pretendencie do tytułu.
Wszystkie walki UFC możesz oglądać na żywo i zupełnie za darmo w SUPERBET TV.
Strickland o walce z Hernandezem: „To będzie bardzo ciężki pojedynek”
W rozmowie z ESPN MMA były czempion przyznał, że przygotowania do starcia z Hernandezem należały do najtrudniejszych w jego karierze i już teraz spodziewa się niezwykle wymagającej przeprawy.
– „Fluffy” to cholernie trudna walka – powiedział Strickland.
– Ma nieskończoną kondycję, pokonywał kilku moich kumpli. Myślę, że Edmen (Shahbazyan) kompletnie zawalił tamtą walkę. … Tak, to będzie świetny pojedynek. Nie mogę się doczekać. To będzie bardzo ciężka, wyniszczająca walka.
– Będzie tam taki poziom męki, na który trudno się przygotować. Naprawdę ciężko trenować pod coś takiego – kontynuował Strickland. – Wiesz, że to będzie czwarta, piąta runda i myślisz: kurde, jeszcze pięć minut z tym pasożytem. On na tym zbudował swoją karierę, leżąc na rywalach w parterze, i to jest po prostu trudne.
Amerykanin celuje w pierwsze zwycięstwo od czasu wygranej z Paulo Costa na UFC 302. Jednocześnie od lat pozostaje w konflikcie z aktualnym mistrzem kategorii średniej, Khamzat Chimaev, a ewentualna wygrana w Houston mogłaby ponownie przybliżyć go do walki o pas.