KSW

Roman Szymański wypełnił kontrakt z KSW: „UFC? Chodzą mi takie myśli po głowie”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Roman Szymański może pochwalić się doskonałą serią czterech kolejnych zwycięstw. Po gali w Szczecinie wydawało się, że zawodnik w niedalekiej przyszłości zawalczy o pas kategorii lekkiej. Jak się okazuje wcale jednak nie musi się tak stać, gdyż popularny „Szymek” wypełnił kontrakt z KSW i przyznał, że chodzą mu po głowie myśli o UFC.

Roman Szymański w rozmowie z portalem FightSport zdradził, że wypełnił kontrakt z federacją KSW. Tym samym zawodnik reprezentujący kluby Czerwony Smok Poznań i Linke Gold Team po doskonałej serii czterech kolejnych zwycięstw zamiast myślenia o walce o pas kategorii lekkiej może powoli snuć plany o wyjeździe za ocean.

Szymański ma po swojej stronie w zasadzie wszystko i siadając do stołu z przedstawicielami różnych organizacji będzie mógł podnosić stawkę do góry bo zainteresowanych na pewno nie brakuje.

Sam Roman mówi, że federacja KSW jego sercu jednak nierozsądnym byłoby zamykanie się wyłącznie na oferty z „naszego podwórka”. Zapytany o dwie rzeczy, po pierwsze czy wróciłby do kategorii piórkowej i po drugie czy nie myśli o przenosinach do UFC odpowiedział:

„Na to pierwsze, powrót do 66 kilogramów machałem głową, że 'nie’ natomiast co do tego drugiego, UFC to będę machać, że 'tak’ jak najbardziej. W takim sensie, że chodzą mi po głowie takie myśli, tym bardziej że to była moja ostatnia walka w kontrakcie z KSW. Teraz papiery leżą na biurku, że tak powiem w cudzysłowie, co robić dalej w którą stronę iść dalej. Oczywiście sercem jestem mocno w KSW bo to tutaj się zbudowałem, u nich miałem najlepsze lata swojej kariery, więc tak jest pierwsza myśl to oczywiście KSW. Aczkolwiek jeśli będą propozycje z innych organizacji to byłbym co najmniej nierozsądny gdybym podarł te wszystkie papiery i powiedział 'nie patrzę na to, mam klapki na oczach i widzę tylko KSW’. Także jak najbardziej rozpatrzę oferty z innych organizacji jeśli się pojawią. Raczej jestem przy KSW, bo jest mi tutaj bardzo dobrze, więc sam nie wybiegam w inne strony. „

Na końcu wypowiedzi Roman miał zapewne na myśli, że jego manager nie będzie proponował jego usług innym organizacjom, zapytania muszą przyjść do Polaka same). Nie ma się co temu dziwić bo seria czterech kolejnych wygranych z czego trzy pojedynki skończyły się przed czasem zapewne sprawią, że takie organizacje jak Bellator czy PFL będą mocno zainteresowane. Co do UFC to tutaj wszystko może zależeć od „timingu”, jeśli kilku wielkich z kategorii lekkiej przejdzie w najbliższym czasie na emeryturę to na biurku Szymańskiego zapewne nie tylko pojawi się oferta, ale także będzie ona zapewne bardzo satysfakcjonująca pod względem finansowym.

Komentowanie niedostępne