Poznaliśmy kolejnego rywala Roberta Ruchały. Polak wróci do Oktagonu 4 kwietnia 2026 roku podczas gali UFC Vegas 115, a naprzeciw niego stanie José Delano – były mistrz LFA i zawodnik, który kontrakt z największą organizacją MMA na świecie wywalczył w programie Dana White’s Contender Series.
Dla Ruchały będzie to druga walka pod szyldem UFC. Debiut nie potoczył się po jego myśli – Polak przegrał przez decyzję sędziów, choć pokazał momentami swój potencjał. Teraz stanie przed szansą na pierwsze zwycięstwo w amerykańskiej organizacji.
Ruchała analizuje Delano: Będziemy z trenerami szukać luk
José Delano to nazwisko dobrze znane kibicom śledzącym amerykańską scenę MMA. Brazylijczyk był mistrzem organizacji LFA, a przepustkę do UFC wywalczył w Dana White’s Contender Series, gdzie efektownym występem przekonał matchmakerów.
Ruchała nie ukrywa, że ma już za sobą wstępną analizę stylu najbliższego przeciwnika. W rozmowie z Patrykiem Prokulskim z TVP Sport przyznał:
– No ja już widziałem tam ze dwie, trzy walki, jak się bił właśnie w LFA i potem w Contender Series. No to w Contender Series trochę inaczej walczył niż właśnie w LFA, gdzieś tam ten styl – znaczy inaczej – robił te same rzeczy, ale jednak chciał bardziej widowiskowo zawalczyć. Więc w Contender Series, naprawdę zrobił show fajnie.
– Gdzieś tam szedł cały czas do przodu, presją uderzał. Gdzieś tam chyba to było tak, że w pierwszej albo w drugiej rundzie dostał łokieć jego przeciwnik i od tamtej pory gdzieś tam już był cały czas na cofce, już tak nie uderzał i przez to zaczynał być już koncert Delano – to nadrobione, gdzieś tam przeanalizowane na szybko, ale dopiero będę robił analizę za kilka dni. Właśnie z trenerami będę siadał i będziemy gdzieś szukać luk – powiedział Robert Ruchała w rozmowie z Patrykiem Prokulskim z TVP Sport.
Starcie z Delano zapowiada się na wymagający test. Brazylijczyk słynie z wywierania presji i mocnego tempa, co pokazał szczególnie w Contender Series. Dla Ruchały będzie to nie tylko okazja do rehabilitacji po nieudanym debiucie, ale też szansa, by na dobre zaznaczyć swoją obecność w dywizji piórkowej UFC.