Renato Moicano sugeruje, że organizacja UFC powinna poprosić Alexa Pereirę o uratowanie rozpiski UFC 324. Moicano chce by Poatan walczył o pas dywizji ciężkiej.
Pierwsza gala organizacji UFC transmitowana przez streaming Paramount+ zbliża się wielkimi krokami. Do wydarzenia został raptem tydzień czasu, gdy niespodziewanie gruchnęła wieść o odwołaniu jednej kluczowej walki. Kayla Harrison doznała poważnej kontuzji, musiała pilnie poddać się operacji i w ten sposób jej starcie z Amandą Nunes zostało odłożone w czasie.
Renato Moicano uważa, że po odwołaniu walki Harrison vs Nunes organizacja UFC powinna się zastanowić nad rozwiązaniem, które zachęci kibiców do oglądania wydarzenia, gdyż aktualna karta walk UFC 324 prezentuje się słabo. Money opowiedział o tym na łamach swojego podcastu.
– Nie chodzi nawet o samo odwołanie walki Kayli z Amandą, ten gość Pimblett nie powinien się nawet bić o pas, ale głównie chodzi o to, że Paramount+ zapłaciło UFC, aż 7,7 miliardów dolarów, a te zestawienia na UFC 324 nie są w stanie przyciągnąć nowych fanów i zaimponować.
Renato Moicano zwrócił uwagę na to, że eksperci i specjaliści od finansów krytykowali Paramount+ i nazywali jawnie operację przejęcia praw do transmisji wydarzeń UFC jako przepłaconą. Brazylijczyk zasugerował, że organizacja UFC powinna zwrócić się do Alexa Pereiry z prośbą o uratowanie rozpiski UFC 324 i przyciągnięcie fanów przed telewizory.
– Wiele osób krytykowało Paramount+ za zakup praw do transmisji gal UFC za tak ogromną kwotę. Dana jest pod wielką presją, a teraz jeszcze wypadła walka mistrzowska. Co spektakularnego jest tak serio w tej karcie? Justin Gaethje… ale nie wiem czy jego walka sama w sobie wystarczy? Po kogo zadzwonią, żeby ratował tą rozpiskę? Na myśl przychodzi mi tylko jeden gość. Ten facet, dla którego ratowanie gal to nie pierwszyzna, a teraz zrobiłby to ponownie tylko, że w dywizji ciężkiej. Weźmie walkę z tygodniowym wyprzedzeniem i zdobędzie pas, dokona czegoś czego nikt jeszcze nie uczynił.
Wydaje się, że pomysł Moicano niestety nie zostanie wykorzystany, gdyż organizacja UFC ogłosiła, że nowym co-main eventem gali została walka O’Malley vs Song, czyli pojedynek który miał pierwotnie odbyć się w środku głównej karty.