KSW

Potencjalni rywale Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego na KSW Colosseum

Pinterest LinkedIn Tumblr

W związku z dużym zainteresowaniem jakim cieszy się powrót „Jurasa” postanowiliśmy przygotować mały spis potencjalnych rywali Łukasza Jurkowskiego na gali KSW Colosseum na PGE Narodowym. Oczywiście na początku zaznaczymy, że nie są to 2-3 nazwiska do których KSW zawęziło swoje poszukiwania, a to że pewni fighterzy się tu pojawią nie oznacza, że znajdują się obecnie na „radarze” KSW.

Valentin Moldavsky [5-1]

Zawodnik z Teamu Fedora nazwisko wyrobił sobie w niezwykle udanych startach dla japońskiej federacji Rizin. W kraju kwitnącej wiśni zanotował trzy zwycięstwa pokonując kolejno Yutę Uchidę, Karla Albrektssona oraz Szymona Bajora. Uległ dopiero ciężkiemu irańskiemu zapaśnikowi Amirowi Aliakbari. Regularnie walczący w dywizji półciężkiej Moldavsky nie miał jednak żadnego problemu z tym, aby mierzyć się z przeciwnikami cięższymi i większymi od siebie. W pojedynkach toczonych z zawodnikami kategorii do 93kg fighter urodzony w Novopskovie na Ukrainie wyraźnie dominował. Oczywiście kluczowym czynnikiem jego dobrych występów jest styl bazowy – bojowe sambo. Trenujący na co dzień z Fedorem oraz innymi zawodnikami ze Starego Oskoła Valentin z walki na walkę pokazuje progres. Sportowo – na pewno dobre wyzwanie dla „Jurasa”. Na plus może także świadczyć fakt, że ma w rekordzie zwycięstwo nad zawodnikiem federacji KSW.

 

Photo by MMAViking.com / http://www.mmaviking.com/

Max Nunes [17-3]

Balansujący między dywizją średnią, a półciężką zawodnik szwedzkiego Allstars karierę rozpoczął od serii jedenastu kolejnych zwycięstw. „Power” odprawił w tym czasie między innymi Marcina Łazarza. Choć później wreszcie musiał uznać wyższość rywala to obecnie wiedzie mu się calkiem dobrze bowiem z pięciu ostatnich pojedynków wygrał cztery, a jedyną porażkę przez splita zaliczył w starciu z walczącym obecnie w UFC Joachimem Christensenem. Główną zaletą sparingpartnera Alexa Gustafssona jest chęć kończenia pojedynków przed czasem i choć można by to wymienić w kontekście wielu zawodników to w wypadku Maxa przekłada się to na „kartkę papieru”, czyli po prostu na suche wyniki w rekordzie. Na siedemnaście wygranych walk, aż piętnaście kończył przed czasem (10 KO/TKO, 5 poddań). Co do porażek? te rozkładają się równo po jednej: przez decyzję, poddanie i KO/TKO. Nigdy natomiast nie uległ w pierwszej rundzie, a jedyną porażkę w drugiej odsłonie zaliczył po spędzeniu niemal 9 minut w klatce. Twardy, wymagający, wszechstronny przeciwnik – typowy przekrojowy zawodnik MMA.

 

Iain Martell [12-1]

Kolejny z zawodników, którzy z powodzeniem występują w dwóch kategoriach wagowych: do 84 oraz do 93kg. Noszący przydomek „Badman” Anglik z Team Kaobon to świetny striker, który potrafi usadzić oponenta na tyłku soczystym ciosem pięścią czy kolanem, ale potrafi również rywala napocząć, a następnie przenieść walkę do parteru i zwieńczyć dzieła solidnym ground and pound. Wygrał dziewięć walk przez KO/TKO, a sam nigdy nie został znokautowany. Jeśli KSW chciałoby zestawić walkę, w której „Juras” mógłby skupić się na tym co wyniósł z takewondo to walka z Martellem byłaby idealnym wyborem.

 

Jiri Prochazka [18-3-1]

Latający Czech z Hosteradic reprezentujący klub Jetsaam Gym z Brna. Postać, o której można się wypowiadać w samych superlatywach, a w jego rekordzie po stronie zwycięstw znaleźć można wiele cennych skalpów: Michał Fijałka, Satoshi Ishii czy Kazuyuki Fujita to tylko niektóre z nich. Finalista pierwszego Grand Prix Rizin do 100kg, wystartował również w drugiej odsłonie wydarzenia w kategorii open jednak po dobrym starcie z dalszego udziału w GP wykluczył go uraz. „Denisa” nie walczył od września 2016 roku, więc ewentualny powrót w maju na gali na PGE Narodowym stawiał by jego formę pod znakiem zapytania. Pamiętajmy jednak, że przerwa Łukasza Jurkowskiego jest znacznie dłuższa. Juras zapowiadał, że nie chce walki z ogórkiem – starcie z Prochazką mogłoby być doskonałym ruchem na szachownicy KSW. Dlaczego? Wygrany z tego zestawienia mógłby automatycznie zyskać status pretendenta do walki o pas mistrzowski ze zwycięzcą starcia Narkun vs. Wójcik.

 

Ricardo Arona [14-5]

A może warto by się zastanowić nad zupełnie nieszablonowym rozwiązaniem? Poszukać zawodnika, który „budował” potęgę MMA, a jednocześnie ma na koncie sporą przerwę w startach? Ricardo Arona – sylwetki tego zawodnika przedstawiać hardcorowym fanom MMA z pewnością nie trzeba, wygrane z Wanderleiem, Overeemem, Sakurabą czy Danem Hendersonem to idealny wyznacznik talentu „Brazylijskiego Tygrysa”. Wyzwanie? Bez wątpienia. Status pojedynku? Intrygujący. Główna broń tego czarnego pasa bjj to piekielnie mocne low-kicki, którymi odprawiał najlepszych z najlepszych. Pytanie czy KSW byłoby w stanie skusić do powrotu tego zawodnika? Piękna oprawa, ogromny stadion, światła, doping fanów – właśnie to mogłoby zachęcić do powrotu Brazylijczyka, który profesjonalną karierę rozpoczynał 17 lat temu.

 

Kolejnymi możliwymi rozwiązaniami byłaby walka z dobrze znanym na polskim rynku Sokoudjou. Problem z Kameruńczykiem jest taki, że z ostatnich pięciu walk przegrał cztery, a jedyną wygraną zanotował w walce z emerytowanym Mattem Hamillem. Widzieliśmy jak walczył z Tomkiem Narkunem i powinniśmy spytać siebie samych czy na pewno chcemy go oglądać ponownie w klatce KSW? Inne możliwości to zestawienie rewanżowych walk z Attilą Veghiem lub Moise Rimbonem. Oczywiście zawsze w pogotowiu zostają mocne nazwiska ze wschodu: Ankalayev, Gamzatov czy Amagov. Można również udać się „na zakupy” do Brazylii po zwolnionego niedawno z UFC Ednaldo Oliveirę. A kto waszym zdaniem byłby najlepszym rywalem dla „Jurasa”? Kogo chcielibyście zobaczyć w klatce KSW na PGE Narodowym?

Comments are closed.