Paweł Pawlak z dużym spokojem podchodzi do grudniowej unifikacji z Piotrem Kuberskim. „Plastinho” uważa, że styl tymczasowego mistrza może wręcz działać na jego korzyść, a sam finał pojedynku ma już od dawna rozpisany w głowie.
Do starcia pełnoprawnego i tymczasowego mistrza kategorii średniej dojdzie podczas XTB KSW 124, czyli ostatniej tegorocznej gali organizacji. Pawlak po zwycięstwie nad Mamedem Khalidovem ponownie stanie do obrony pasa, tym razem przeciwko jednemu z najmocniej bijących zawodników w dywizji.
Naprzeciwko niego stanie Piotr Kuberski, którego seria efektownych skończeń i ogromna siła ciosu sprawiły, że wielu kibiców widzi w nim realne zagrożenie dla mistrza. „Plastinho” nie wydaje się jednak szczególnie przejęty takim zestawieniem.
Pawlak: „Silni, toporni są idealni pod mój styl”
W rozmowie z Fansportu TV mistrz KSW wyjaśnił, że bardziej problematyczni są dla niego zawodnicy nieprzewidywalni i szybcy niż ci, którzy bazują przede wszystkim na sile oraz presji.
– Dla mnie zawodnicy silni, toporni są idealni pod mój styl walki, a taki Mamed, który jest też szachistą i jest bardzo szybki, to jest gościu, który mógłby mnie oszukać – powiedział Pawlak w wywiadzie dla Michała Tuszyńskiego.
Tym samym Pawlak jasno zaznaczył, że styl Kuberskiego nie jest dla niego czymś, co spędza mu sen z powiek. Wręcz przeciwnie – „Plastinho” uważa, że rywal o takiej charakterystyce może dobrze pasować do jego sposobu prowadzenia walki.
Michał Tuszyński dopytał następnie, czy mistrz widzi jeden konkretny scenariusz na grudniowy pojedynek.
Pawlak odpowiedział w swoim stylu i z pełnym luzem dał do zrozumienia, że ten scenariusz został już napisany dawno temu. Co więcej, to właśnie on jest jego autorem, a zakończenie ma być tylko jedno – „Plastinho” z ręką uniesioną w górę.
Na XTB KSW 124 przekonamy się, czy mistrz rzeczywiście przewidział wszystko właściwie. Kuberski z pewnością będzie chciał jednak brutalnie zmienić napisany przez niego scenariusz.