Patryk Kaczmarczyk szczerze po ksw 94 ja wyszedłem na zwiad robert na wojnę video

Patryk Kaczmarczyk szczerze po KSW 94: „Ja wyszedłem na zwiad, a Robert na wojnę” [VIDEO]

Bartosz Sobczak
0
Opublikowano: 29 maja 2024

Patryk Kaczmarczyk szczerze skomentował swoją porażkę na gali KSW 94. Kaczmarczyk zasugerował, że Ruchała zaskoczył go agresją już na początku walki.

Patryk Kaczmarczyk przegrał rewanżowy pojedynek z Robertem Ruchałą na gali KSW 94. Po walce zawodnik z Radomia niemal zapadł się pod ziemię nie udzielając żadnych wywiadów.

Jaru skontaktował się z Patrykiem, aby porozmawiać z nim o tym co wydarzyło się na gali KSW w Trójmieście. Patryk Kaczmarczyk w szczerych słowach podsumował to nieudane dla niego wydarzenia.

Miałem kilka ciężkich dni po tej gali, bo nawet nie chodzi o tą przegraną, ale jakby ta walka się rozwinęła, stoczyłbym kilka dobrych rund, przyniosłaby jakieś większe emocje, to lepiej bym się z tym czuł. A wydarzyło się coś, co jeszcze mi się tak naprawdę nie przytrafiło. Przegrałem, tak naprawdę nie robiąc nic.

– Moim zdaniem moim największym błędem w tej walce było to, że ja wyszedłem na zwiad, a Robert wyszedł na wojnę. Chciałem delikatnie zacząć, czyli zobaczyć dokładnie, jak będzie się poruszał. Zaskoczył nas Robert, że stanął na środku klatki i chciał wymieniać ciosy, czego… Może gdzieś tam o tym myślałem, ale w samej walce się tego nie spodziewałem. Myślałem, że Robert zacznie w swoim stylu, gdzieś uciekając, będąc poza dystansem, a Robert bardzo fajnie przejął środek klatki, zaczął mocno pracować.

Patryk Kaczmarczyk zwrócił uwagę na to, że na celny, solidny cios rywala na wątrobę lub splot słoneczny po prostu nie ma mocnych.

Pierwszy jego lewy middle kick już mocno odczułem. Później był ten front… Tak naprawdę, kurczę, byłem w trakcie bronienia tego front kicka, bo to było tak, że miałem każdy prawy front rolować swoim barkiem i wracać z prawym ciosem. I w trakcie tego rolla Robert trafił mnie idealnie w wątrobę. Niestety, dla mnie, trafił idealnie.

– Wiesz co, przed walką często mam takie rozmowy sam ze sobą i mówię, że, kurczę, może mi połamać każdą kość, dałbym sobie złamać rękę chętnie, żeby móc dalej walczyć, jeżeli byłaby taka możliwość, a przy tych ciosach na dół to jest tak, że chociaż chcesz, to nie jesteś w stanie kontynuować tej walki. Jak dobrze wejdzie ten cios na dół, to kim byś nie był, to siadasz.

Zostaw ocenę
1
0
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments