Salahdine Parnasse po raz kolejny wypowiedział się na temat kontuzji Mariana Ziółkowskiego. Mistrzowi wagi lekkiej na pewno nie spodobają się te słowa.
Francuz na gali KSW 76 miał zmierzyć się z „Golden Boyem”, jednak ten z powodów zdrowotnych musiał wycofać się z pojedynku. Kilkukrotnie wyjaśniał, że nie była to tylko jedna kontuzja, ale kilka problemów, przez które nie był w stanie przygotować się i stoczyć walkę.
Głos zabrał także dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski, który wyjaśnił:
– Złożyło się kilka rzeczy. Dwie najpoważniejsze to kontuzja kolana i dodatkowo zakażenie bakteryjne, które całkowicie wyłącza go z możliwości trenowania przez najbliższe chyba pięć tygodni.
Parnasse uderza w Ziółkowskiego
Mariana zastąpił Sebastian Rajewski, który został zdominowany przez Parnasse. Francuz został tymczasowym mistrzem, a zaraz po walce doszło do spotkania twarzą w twarz z Ziółkowskim.
Już wtedy Salahdine zdradził, co myśli o kontuzji przyszłego rywala, a my mogliśmy zobaczyć zdenerwowanego „Golden Boya”, co jest rzadkim widokiem.
Teraz w ostatnim wywiadzie dla 6PAK w rozmowie z Marcinem Wrzoskiem Francuz ponownie odniósł się do tej sprawy. Wyjaśnił, że jego zdaniem Ziółkowski chciał najpierw przyjrzeć się tej walce, zanim sam wyjdzie do klatki:
– Tak naprawdę to nie wierzę w tę kontuzję, bo miesiąc przed moją walką z Sebastianem miał sparingi w swoim klubie. Nie da się tak. Albo masz kontuzję, albo nie masz. Nawet jeśli jesteś kontuzjowany, możesz walczyć. To jest nasz zawód. Tydzień przed walką z Sebastianem naderwałem więzadło w kolanie, a i tak walczyłem.
– Trochę mi się wydaje, że uciekał przede mną. Wydaje mi się, że chciał zobaczyć moją walkę w 70 kilogramach. Chciał zobaczyć, jak będę walczył w nowej kategorii i ok, trochę go rozumiem.
Źródło: YouTube 6PAK