Ostre spięcie Stricklanda i Woodleya. Poszło o aferę z trenerem po UFC 330

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 19 sierpnia 2026

Sean Strickland i Tyron Woodley wdali się w ostrą wymianę zdań w mediach społecznościowych. Poszło o Dina Thomasa, który znalazł się pod ogromnym ostrzałem po walce Gillian Robertson na UFC 330.

Były zawodnik, a obecnie analityk UFC Din Thomas spotkał się z falą krytyki po tym, jak ogłosił zakończenie pracy w roli narożnikowego. Stało się to po porażce Gillian Robertson z Mackenzie Dern podczas UFC 330. Kanadyjka przegrała jednogłośną decyzją pojedynek o mistrzostwo kategorii słomkowej, a jej wieloletni trener i mentor znajdował się tego wieczoru w narożniku.

Reakcje na zachowanie Thomasa były na tyle mocne, że ten później przeprosił za swoją decyzję w programie Deep Waters, w którym wystąpił wraz z Dustinem Poirierem i Jorge Masvidalem. Sama Robertson w pierwszej wypowiedzi po UFC 330 zdawała się jednak podawać w wątpliwość szczerość jego przeprosin.

Do całego zamieszania w swoim charakterystycznym stylu włączył się Sean Strickland. Mistrz kategorii średniej stanął w obronie Robertson i ostro zaatakował Thomasa za krytyczne komentarze, które trener wygłosił bezpośrednio po pojedynku.

Słowa Stricklanda szybko rozeszły się po mediach społecznościowych. Wówczas do akcji wkroczył były mistrz kategorii półśredniej Tyron Woodley, prywatnie bliski znajomy Thomasa.

Strickland i Woodley grożą sobie po aferze z Dinem Thomasem

Jak pokazał Strickland na swoim Instagramie, Woodley skontaktował się z nim bezpośrednio. „The Chosen One” ostrzegł mistrza UFC, aby ten uważał na słowa kierowane pod adresem Thomasa.

– Uważaj, co mówisz o Dinie – napisał Woodley do Stricklanda.

– Nie masz, k*a, pojęcia, o czym mówisz. Cały czas się śmiejemy z tego, że nie masz żadnego filtra, ale regularnie przekraczasz granice. Za nim pójdę w ogień. Nie przekraczaj tej granicy.

Na odpowiedź Stricklanda nie trzeba było długo czekać. Trzy godziny później mistrz kategorii średniej odniósł się do ostrzeżenia byłego czempiona i ani myślał łagodzić swojego stanowiska.

– Stary, co ty zrobisz? Nic, k*a, nie zrobisz, hahaha – odpowiedział Woodleyowi Strickland.

– Din może mi obciągnąć. Mała dz*ka – dodał mistrz wagi średniej UFC, który dodał też… wycinek rekordu z wynikami ostatnich walk Woodleya.

Konflikt wokół Thomasa przerodził się tym samym w otwartą awanturę pomiędzy dwoma byłymi i obecnymi mistrzami UFC. Woodley jasno dał do zrozumienia, że zamierza bronić swojego wieloletniego przyjaciela, podczas gdy Strickland najwyraźniej nie zamierza wycofywać się z żadnego ze swoich wcześniejszych słów.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO