Okniński krytycznie o Lewandowskim i KSW! „Jak odchodzi Polak, to ciśniemy go”

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 29 września 2026

Mirosław Okniński nie ukrywa, że nie podoba mu się sposób, w jaki Martin Lewandowski reaguje na odejścia polskich i zagranicznych zawodników z KSW. „Łowca Skór” wskazał na przykład Salahdine’a Parnasse’a i zestawił go z wcześniejszym podejściem do biało-czerwonych fighterów.

Salahdine Parnasse przez lata stał się jedną z największych gwiazd KSW. Choć nie udało mu się sięgnąć po trzeci mistrzowski pas organizacji, jego występy w wadze lekkiej pokazywały, że „Lew Atlasu” ma umiejętności na poziomie światowej czołówki.

Po występie na gali MVP MMA Francuz podpisał kontrakt z UFC. W debiucie w Paryżu błyskawicznie rozprawił się z Danem Hookerem, kończąc go już w pierwszej rundzie. Na miejscu pojawił się także Martin Lewandowski, który obserwował występ swojego byłego zawodnika z bliska.

Dla części kibiców mogło to wyglądać nieco przewrotnie, szczególnie w kontekście wcześniejszych słów współwłaściciela KSW, który deklarował, że nie zamierza specjalnie wstawać na walki Roberta Ruchały.

Okniński: „Wspierać trzeba polskich zawodników”

Mirosław Okniński w rozmowie z Fansportu TV przyznał, że sam nie podzielał aż tak dużego entuzjazmu wokół debiutu Parnasse’a w UFC.

„Łowca Skór” zaznaczył, że sam był ciekawy tej walki między innymi dlatego, że Francuz występował w organizacji, która bardzo restrykcyjnie podchodzi do kwestii dopingu.

– Ale ja bym tam się nie jarał jakimiś tam „Parnasse’ami” – powiedział Michałowi Tuszyńskiemu Okniński.

Redaktor zwrócił uwagę, że przez lata spędzone w KSW Parnasse stał się dla wielu polskich kibiców zawodnikiem „trochę naszym”. Przypomniał też, że na gali w Paryżu obecny był Martin Lewandowski.

Okniński właśnie wtedy zwrócił uwagę na różnicę w traktowaniu zawodników opuszczających KSW.

  • No Martin był, bo się cieszy, że go wyprodukował, ale… Bardziej bym się cieszył… Jak odchodzi zawodnik z KSW, Francuz, to my idziemy mu do narożnika. Jak odchodzi Gamrot, czy inny zawodnik, to ślemy mu, brzydko powiedziawszy… – zaciął się trener Mirek, a redaktor Tuszyński przypomniał słowa o Ruchale. – No właśnie, jak odchodzi Polak, to ciśniemy go, a jak odchodzi Francuz, to my stoimy mu w narożniku.

Trener jasno zaznaczył, że nie odpowiada mu takie podejście i sam stawia przede wszystkim na wspieranie rodzimych zawodników.

  • Po prostu mi się to nie podoba. Ja wspieram polskie produkty – dodał „Łowca Skór”, który wymienił lokalne firmy, z którymi współpracuje. – Wspierać trzeba polskie przedsiębiorstwa i polskich zawodników. Dla obcych jestem miły, ale jak źle wykorzystują moją gościnność, to kopa w d*pę.

Okniński nie krytykował więc samego sukcesu Parnasse’a, lecz sposób, w jaki odbiera wsparcie KSW wobec różnych zawodników po ich odejściu z organizacji. Jego zdaniem biało-czerwoni fighterzy powinni móc liczyć na co najmniej taką samą życzliwość, jak zagraniczne gwiazdy.

Zostaw ocenę
1
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO