Mirosław Okniński stanął po stronie Andrzeja Kościelskiego. Trener Akademii Sportów Walki Wilanów postanowił wesprzeć trenera ANKOS MMA.
Mirosław Okniński podczas rozmowy z Michałem Tuszyńskim przytoczył historię z dawnych lat, kiedy sam pracował jako ochroniarz na bramkach w klubach. Okniński opowiedział, że zdarzało się iż w lokalach awantury wszczynali mężczyźni uzbrojeni w noże.
Delikwenci nawet po obezwładnieniu i wyrzuceniu za drzwi potrafili wrócić wyposażeni w rozbite butelki. Doświadczony szkoleniowiec wspomniał także, że w jednej sytuacji obawiał się, że natarczywy mężczyzna przyjdzie do klubu z siekierą i będą z tego jeszcze większe problemy.
Okniński odniósł się do osoby Andrzeja Kościelskiego. Trener ANKOS MMA został niedawno zatrzymany przez CBŚP po zeznaniach złożonych przez świadka koronnego. Mirosław Okniński podsumował temat zachowania klientów w klubach nawiązując do tego, że obcokrajowiec, który poniósł śmierć w 2002 roku w klubie Blue Note atakował ochroniarzy nożem.
– Ta sytuacja mnie dotknęła, też stałem na bramkach. Jeżeli „miły” obcokrajowiec przychodzi z nożem i rani jednego z kolegów z ochrony to może się spodziewać śmierci. Ja bym Andrzejowi medal dał.
Atakujesz nożem możesz tym samym nożem przypadkiem oberwać uważam że ochroniarze są w takiej sytuacji niewinni przyjechał nie wiadomo skąd i biegał sobie z nożem po klubach nocnych a my mamy jeszcze po nim płakać. U niego w kraju nawet śledztwa by nie było. A tu jakis znowu nowy wielki „skruszony” pier…. obesraniec ludzi pomawia żeby dupę ratować. Do piekła