Były mistrz kategorii koguciej UFC, Merab Dvalishvili, nie ma wątpliwości – Gina Carano może namieszać przy swoim powrocie do klatki. Gruzin miał okazję trenować z pionierką kobiecego MMA i przyznaje, że jej forma zrobiła na nim ogromne wrażenie.
Już wkrótce do rywalizacji wróci Ronda Rousey, która po niemal dekadzie przerwy ponownie założy rękawice MMA. Po porażkach z Holly Holm i Amandą Nunes wielu było przekonanych, że jej kariera dobiegła końca. Niespodziewanie pojawiła się jednak oferta walki z Carano, która przywróciła „Rowdy” do gry.
Dla Carano będzie to pierwszy występ od czasu starcia z Cris Cyborg w 2009 roku. Amerykanka przez lata pozostawała jedną z najważniejszych postaci w historii kobiecego MMA, torując drogę kolejnym zawodniczkom.
Choć to Rousey uchodzi za faworytkę – głównie przez swoje zapasy i doświadczenie na najwyższym poziomie – nie wszyscy podzielają ten pogląd.
Wszystkie walki gali MVP MMA 1 obstawisz w SUPERBET TV. Nie czekaj i odbierz atrakcyjny pakiet powitalny!
„Będzie niespodzianka?” Dvalishvili zachwycony formą Carano
W rozmowie w The Ariel Helwani Show Dvalishvili zdradził, że po wspólnych treningach zmienił spojrzenie na nadchodzący pojedynek.
– To był dla mnie zaszczyt trenować z nią. Byłem zaskoczony, jak dobra jest Gina – przyznał.
– Ronda Rousey ma zaplecze judo, ja też, ale uważam, że Gina Carano wygra tę walkę. Gdy ona walczyła, byłem bardzo młody i nie oglądałem jej pojedynków. Dopiero po treningach sprawdziłem jej walki i byłem pod wrażeniem. To prawdziwa zawodniczka!
Gruzin podkreślił również, że przygotowania Carano mogą przełożyć się na duże zaskoczenie.
– To sprawi, że zawodnicy UFC będą wyglądać źle, a nawet judo może na tym ucierpieć, ale myślę, że ona wygra. Trenuje naprawdę ciężko… Widziałem, jak zmieniło się jej ciało i jak wygląda jej obóz – dodał.
Carano ostatni raz wygrała zawodowy pojedynek w 2008 roku, pokonując Kelly Kobold. Z kolei Dvalishvili celuje w powrót do oktagonu jeszcze w tym roku, gdzie możliwa jest jego kolejna walka z Petrem Yanem.