conor mcgregor potwierdził powrót do ufc rywal imbecyl

McGregor ujawnił datę kolejnej walki. Kibice nie będą zachwyceni

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 18 czerwca 2026

Conor McGregor wreszcie wraca do oktagonu UFC. Jak się okazuje, Irlandczyk zna już nie tylko termin najbliższego pojedynku, ale również datę kolejnego występu. Problem w tym, że według zapisów kontraktowych fani „The Notoriousa” będą musieli uzbroić się w ogromną cierpliwość.

Ostatni raz Conor McGregor walczył w lipcu 2021 roku podczas trylogii z Dustinem Poirierem. Pojedynek zakończył się dramatycznie dla Irlandczyka, który pod koniec pierwszej rundy doznał poważnego złamania nogi. Od tamtej pory wielokrotnie zapowiadano jego powrót do oktagonu.

Najbliżej realizacji tych planów było przy okazji walki z Michaelem Chandlerem. Obaj zawodnicy wystąpili nawet wspólnie w programie The Ultimate Fighter, a UFC oficjalnie ogłosiło ich pojedynek. Ostatecznie jednak starcie zostało odwołane po tym, jak McGregor doznał złamania palca u stopy i wycofał się z występu.

Wszystkie walki UFC obstawisz i obejrzysz NA ŻYWO i zupełnie ZA DARMO w Superbet! Nie czekaj i odbierz pakiet atrakcyjny powitalny już dziś.

Conor McGregor
VS
Max Holloway
1 3.25
2 1.35

McGregor narzeka na harmonogram UFC

Tym razem wszystko wskazuje na to, że powrót faktycznie dojdzie do skutku. Conor McGregor został zestawiony z Maxem Hollowayem w walce wieczoru gali UFC 329, która odbędzie się 11 lipca. Dla obu zawodników będzie to rewanż za ich pierwsze starcie sprzed lat.

Irlandczyk odwiedził ostatnio studio Ariela Helwaniego, gdzie poruszono między innymi temat jego nowego kontraktu z UFC. Dziennikarz próbował wyciągnąć od byłego mistrza informacje dotyczące zarobków, jednak McGregor zdecydowanie bardziej zainteresowany był innym aspektem umowy.

– Jestem na kontrakcie z UFC i podpisałem go z dwoma datami. Pierwsza walka będzie miała miejsce 11 lipca. Jak myślisz, kiedy planują kolejną? – pytał McGregor.

Helwani próbował odgadnąć termin, jednak był bardzo daleko od prawidłowej odpowiedzi. Wówczas Irlandczyk sam zdradził szczegóły.

– Kwiecień 2027! To poj…ane. Prawie rok później!

Jak wyjaśnił „The Notorious”, w kontrakcie znajduje się termin kolejnego występu, ale nie określono jeszcze nazwiska potencjalnego przeciwnika. Sam zainteresowany nie ukrywa, że taki harmonogram kompletnie mu nie odpowiada.

– Nie obchodzi mnie, kogo mi dadzą. Chcę walczyć pod koniec roku. Zróbmy walkę w lipcu, a za kilka miesięcy kolejną. Koniec kontraktu, możemy podpisać nową umowę. A oni dali mi „kwiecień 2027″… Ile tygodni jest w roku? Pięćdziesiąt-k…wa-dwa.

Pozostaje więc pytanie, czy UFC rzeczywiście będzie trzymało się zapisów umowy, czy też ewentualne zwycięstwo McGregora nad Hollowayem sprawi, że organizacja przyspieszy jego kolejny występ. Jedno jest pewne – sam Irlandczyk nie zamierza czekać niemal roku na następne wejście do oktagonu.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO