Matt Brown mocno skrytykował zestawienie Gaethje vs Pimblett. Zdaniem weterana ta walka pokazuje, że UFC to liga rozrywkowa, a nie sportowa.
Matt Brown to absolutny weteran organizacji UFC, który był uczestnikiem programu The Ultimate Fighter 7 w 2008 roku, a następnie był związany kontraktem z najlepszą ligą MMA na świecie aż do 2023 roku kiedy zdecydował się zakończyć karierę.
W pewnym momencie przygody z UFC Brown miał na koncie serię siedmiu zwycięstw z rzędu, która otworzyła mu drogę do zestawień z zawodnikami, którzy w tamtym czasie byli w absolutnej czołówce dywizji półśredniej. Nieśmiertelny walczył z Robbiem Lawlerem i Johnym Hendricksem jednak w obu przypadkach musiał uznać wyższość rywali po decyzjach sędziowskich.
Matt Brown krytykuje zestawienie Gaethje vs Pimblett
Matt Brown stale śledzi to co dzieje się w UFC i chętnie analizuje zestawienia i walki w podcaście The Fighter vs The Writer. Nie inaczej było tym razem, gdyż zawodnik otwarcie skrytykował zestawienie Gaethje vs Pimblett na UFC 324.
– UFC kontroluje rynek, ma monopol. Nie chcę mówić, że nienawidzę UFC, ale przez tą całą rozrywkę dostajemy walki jak Gaethje vs Pimblett, a Arman Tsarukyan został wyr**chany przez ten cały system. Ta sytuacja wybitnie pokazuje, że UFC to liga rozrywkowa, a nie sport. Nikt nie błagał o walkę Gaethje vs Pimblett. To nie jest sportowe zestawienie. Jak patrzysz na numerki, po co mamy te rankingi? Dla mnie to śmieciowa walka, taki co-main event dużej gali. Powiem tak to powinien być co main event na gali, na której Ilia i Arman biliby się o pas.
Zdaniem Browna lepiej byłoby, gdyby organizacja UFC doprowadziła do walki Ilia Topuria vs Arman Tsarukyan natomiast potyczka Gaethje vs Pimblett mogłaby co najwyżej być co-main eventem takiego wydarzenia.