Mateusz Gamrot ujawnił, że zbliżający się pojedynek może mieć ogromne znaczenie nie tylko pod względem sportowym. Polski zawodnik przyznał, że jego obecna umowa z UFC dobiega końca, a przyszłość w organizacji zależy od najbliższych rozmów.
Już 8 sierpnia „Gamer” wystąpi w walce wieczoru gali UFC Vegas 120. Naprzeciw byłego podwójnego mistrza KSW stanie Quillan Salkilld, czyli jeden z najbardziej obiecujących zawodników kategorii lekkiej. Main event oznacza pięć rund, co z pewnością cieszy Polaka. Mateusz Gamrot wielokrotnie podkreślał, że właśnie na długim dystansie może najlepiej wykorzystywać swoje przygotowanie kondycyjne i zapasy.
„Nie myślę o kontrakcie, tylko o walce”
Niepokonany w UFC Quillan Salkilld jest zawodnikiem, którego federacja wyraźnie chce wypromować. Australijczyk efektownie kończy swoje pojedynki, a dodatkowo reprezentuje rynek niezwykle ważny dla organizacji. UFC regularnie wraca z galami do Australii i Nowej Zelandii, dlatego budowanie kolejnych gwiazd z tamtego regionu ma dla włodarzy ogromne znaczenie. Z perspektywy Gamrota oznacza to jednak kolejne trudne wyzwanie przeciwko zawodnikowi, w którego mocno wierzy sama federacja.
Podczas programu Oktagon LIVE na Kanale Sportowym Mateusz Gamrot zdradził, że sierpniowa walka będzie ostatnią w ramach jego obecnego kontraktu z UFC.
– To będzie moja ostatnia walka na kontrakcie, jak dobrze zwalczę, może uda się wyszarpać lepsze warunki. Może podpiszę kontrakt przed walką, ale nie skupiam się na tym, myślę o walce – powiedział Maciejowi Turskiemu i spółce.
Jak dodał, rozmowy z organizacją już trwają, jednak wszystko zależy od szczegółów nowej umowy.
– Możliwe, że kwestia podpisania kontraktu nastąpi, zależy na jakich warunkach. Wiedzą, że to moja ostatnia walka, rozmawialiśmy o tym już, są na bieżąco – dodał.
Na ten moment trudno jednak wyobrazić sobie, by UFC zrezygnowało z usług Polaka. Gamrot od lat znajduje się w ścisłej czołówce kategorii lekkiej, a jego nazwisko jest dobrze rozpoznawalne zarówno przez kibiców, jak i samą organizację. Nawet jeśli część fanów preferuje bardziej efektowny styl walki, „Gamer” pozostaje jednym z najbardziej wartościowych zawodników dywizji. Udany występ przeciwko Salkilldowi może więc nie tylko przybliżyć go do kolejnego dużego pojedynku, ale również zapewnić mu znacznie korzystniejszy kontrakt z UFC.