Mateusz Gamrot skomentował zestawienie z Quillanem Salkilldem: To świetny rywal dla mnie

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 03 lipca 2026

Mateusz Gamrot po raz pierwszy odniósł się do ogłoszenia swojej kolejnej walki w UFC. Polski zawodnik zdradził, jaka była jego reakcja na nazwisko przeciwnika, a przy okazji jasno dał do zrozumienia, że jest przekonany o swoim zwycięstwie.

Już 8 sierpnia „Gamer” zmierzy się z Quillanem Salkilldem w walce wieczoru gali UFC Vegas 120. Obaj należą do czołówki kategorii lekkiej. Polak zajmuje obecnie 8. miejsce w rankingu META oraz 6. pozycję w oficjalnym rankingu dziennikarzy UFC, natomiast Australijczyk plasuje się odpowiednio na 12. i 8. lokacie. Stawką pojedynku będzie nie tylko prestiż związany z main eventem, ale również awans w kierunku ścisłej czołówki dywizji.

„Gamer” nie ma wątpliwości. „Fajnie będzie zgasić go już w zalążku”

Tuż po oficjalnym ogłoszeniu walki Mateusz Gamrot zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym podkreślił, że cieszy się z powrotu do pięciorundowych pojedynków. Nie jest tajemnicą, że właśnie na takim dystansie były podwójny mistrz KSW czuje się najlepiej, a jego znakomita kondycja często daje o sobie znać w końcowych odsłonach walk.

W rozmowie z Pawłem Wyrobkiem z Polsatu Sport Polak przyznał, że propozycja starcia z Australijczykiem wywołała u niego wyłącznie pozytywne emocje.

Właśnie taka była moja reakcja. Pojawił mi się uśmiech na twarzy. Gdzieś wcześniej spodziewałem się, że nasze drogi mogą się skrzyżować, patrząc na to, jak szybko piął się w rankingach.

Choć Salkilld uchodzi za jednego z najbardziej efektownie walczących zawodników młodego pokolenia, Gamrot uważa, że wielu kibiców błędnie ocenia jego największe atuty.

To dobry, fajny przeciwnik i stylistycznie świetny dla mnie – dodał Polak. – Wiele osób patrzy na jego nokauty, ale po dokładnej analizie jego walk widać, że bardzo często dąży do parteru i tam czuje się najlepiej.

Były mistrz KSW spodziewa się więc pojedynku pełnego zapaśniczych wymian i jest przekonany, że właśnie w takich momentach będzie miał największą przewagę nad Australijczykiem.

Fajnie, że to będzie pięć rund. Spodziewam się, że będzie chciał mnie sprowadzać, więc będzie dużo akcji, dużo kotłów, a ja będę miał okazję kontrować jego próby. Cieszę się też z tego, że jest tak napompowany i wyhajpowany jako młody supertalent. Fajnie będzie zgasić go już w zalążku – zakończył pewny siebie „Gamer”.

Salkilld jest dziś uznawany za jednego z najbardziej obiecujących zawodników kategorii lekkiej, ale Gamrot nie ukrywa, że zamierza zatrzymać jego marsz w górę rankingu. Dla Polaka sierpniowy main event będzie szansą nie tylko na kolejne cenne zwycięstwo, lecz także na przypomnienie wszystkim, że wciąż należy do ścisłej światowej czołówki dywizji.

Mateusz Gamrot vs Quillan Salkilld- kto wygra ma UFC Vegas 120?

Loading ... Loading ...
Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO