Mateusz Gamrot wraca do oktagonu. Poznaliśmy szczegóły kolejnego występu byłego podwójnego mistrza KSW, który już w sierpniu stanie przed kolejnym ważnym wyzwaniem w kategorii lekkiej. Co istotne, Polak po raz kolejny poprowadzi galę UFC jako bohater walki wieczoru.
„Gamer” przez lata zdominował dwie kategorie wagowe w KSW, sięgając po mistrzowskie pasy w wadze lekkiej i piórkowej. W UFC rywalizuje już od 2020 roku i zdążył na stałe zadomowić się w czołówce jednej z najmocniej obsadzonych dywizji na świecie. Kolejnym krokiem w drodze po wymarzoną walkę o pas będzie starcie z niezwykle niebezpiecznym Australijczykiem.
Quillan Salkilld kolejnym rywalem Polaka. To prawdziwy specjalista od nokautów
Jak oficjalnie ogłoszono, Mateusz Gamrot zmierzy się z Quillanem Salkilldem podczas gali UFC Vegas 120, która odbędzie się 8 sierpnia w obiekcie UFC Apex w Las Vegas. Stawką będzie nie tylko miejsce w czołówce rankingu kategorii lekkiej, ale również ogromny prestiż związany z występem w walce wieczoru.
26-letni Australijczyk błyskawicznie wyrósł na jedną z największych gwiazd dywizji. W UFC pozostaje niepokonany, a jego ofiarami padli między innymi Anshul Jubli, Yanal Ashmouz, Nasrat Haqparast oraz doświadczony Beneil Dariush, którego znokautował w swoim ostatnim występie. Cztery z pięciu zwycięstw w organizacji odniósł już w pierwszej rundzie, dlatego nie bez powodu uchodzi za jednego z najbardziej efektownie walczących zawodników kategorii lekkiej.
Dla Mateusza Gamrota będzie to kolejna okazja, by udowodnić, że wciąż należy do ścisłej światowej czołówki. Dodatkowym atutem Polaka jest fakt, że pojedynek został zakontraktowany na pięć rund. To właśnie na dłuższym dystansie „Gamer” wielokrotnie udowadniał swoją przewagę, wykorzystując znakomitą kondycję, tempo oraz zapasy, którymi z biegiem czasu potrafi przełamywać nawet najgroźniejszych rywali. 8 sierpnia przekonamy się, czy doświadczenie byłego mistrza KSW okaże się skuteczniejszą bronią od dynamiki i nokautującej siły jednego z najgorętszych talentów w całym UFC.