Marek Bujło zapisał na swoim koncie porażkę w debiucie w UFC. Polak komentuje przegraną z Denzelem Freemanem na gali w Katarze.
Marek Bujło zaliczył nieudany debiut w najlepszej organizacji MMA na świecie. Pochodzący z Ełku zawodnik musiał uznać wyższość rywala po bardzo spokojnej walce w octagonie UFC. W pojedynku Polaka z Amerykaninem ewidentnie zabrakło akcji co kibice skwitowali gwizdami.
Marek Bujło skomentował przegraną na swoim profilu na platformie X. Polak odniósł się do nieudanego debiutu w organizacji UFC. Bujło podkreślił, że zawiódł głównie siebie.
– Zawiodłem, ale głównie siebie. Nie chowam głowy w piasek, bo nie potrafię. Nie umiem, nie lubię i nie często przegrywam, a więc to cenna lekcja. Ameryki nie odkryje pisząc, że wyciągnę wnioski. Pokaże jeszcze swoją wartość w klatce. Nie poddam się i wrócę po swoje, cierpliwości.
Polak zapowiedział, że wyciągnie wnioski, nie podda się i udowodni swoją wartość w octagonie UFC. Marek zapewne stoczy kolejną walkę w 2026 roku, niewykluczone że matchmakerzy będą chcieli po niego sięgnąć by wskoczył na zastępstwo w przypadku kontuzji, któregoś z mniej znanych zawodników.