Magomed Ankalaev nie wyklucza, że jego kolejnym rywalem może zostać Paulo Costa. Rosjanin przyznał, że jeśli mistrz kategorii półciężkiej Carlos Ulberg będzie musiał pauzować dłużej z powodu kontuzji, jest gotowy zmierzyć się z Brazylijczykiem w potencjalnym starciu o tymczasowy pas.
Ankalaev ma za sobą udany występ podczas gali UFC Abu Dhabi, gdzie w walce wieczoru zakończył pojedynek z Bogdanem Guskovem w piątej rundzie. Był to jego powrót do oktagonu po porażce z Alexem Pereirą na UFC 320, w której stracił mistrzowski tytuł kategorii półciężkiej. Dla zawodnika z Dagestanu była to dopiero druga przegrana w zawodowej karierze i jak się okazało – szybko wrócił na zwycięską ścieżkę.
Ankalaev odpowiada na wyzwanie Costy
W ostatnich tygodniach w środowisku MMA sporo mówi się o sytuacji w kategorii półciężkiej. Obecny mistrz Carlos Ulberg przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadła ACL i liczy na powrót do oktagonu na początku 2027 roku. W międzyczasie Paulo Costa otwarcie apeluje o walkę o tymczasowy pas mistrzowski.
Podczas konferencji prasowej po gali UFC Abu Dhabi Ankalaev przyznał, że jest otwarty na taki scenariusz.
– Jestem już numerem jeden w rankingu, ale wszyscy wiemy, że obecny mistrz jest kontuzjowany. Nie wiemy, kiedy wróci. Jeśli jego przerwa się przedłuży, chciałbym pozostać aktywny. Wydaje mi się, że widziałem albo słyszałem, że Costa coś napisał w moim kierunku. Nie wiem, czy próbował mnie sprowokować, czy po prostu zwrócić na siebie moją uwagę. Jeśli mistrz rzeczywiście będzie pauzował jeszcze jakiś czas, to możemy stoczyć dobrą walkę z Costą… chyba że zdecyduje się uciekać – powiedział Ankalaev w rozmowie cytowanej przez MMA Fighting.
Paulo Costa wrócił do kategorii półciężkiej w kwietniu i zanotował efektowne zwycięstwo nad Azamatem Murzakanovem. Brazylijczyk zakończył pojedynek nokautem technicznym po kopnięciu na głowę w trzeciej rundzie. Była to jego druga wygrana z rzędu. „Borrachinha” liczy, że zmiana kategorii wagowej otworzy mu drogę do pierwszego mistrzowskiego pasa w UFC.